Nagranie młodej foki leżącej na desce SUP w pobliżu osób znajdujących się w wodzie obiegło w weekend internet. W części publikacji pojawiły się sugestie, że zwierzę „domagało się głaskania”. Organizacja ekologiczna WWF apeluje, by nie przedstawiać takich sytuacji jako zabawy czy zaproszenia do kontaktu.
Bliskie spotkanie z foką może być dla turystów wyjątkowym przeżyciem. Jak podkreśla WWF, fakt, że zwierzę samo zbliża się do ludzi, nie oznacza jednak, że chce być dotykane czy głaskane.
„Nie przedstawiajmy bliskiego kontaktu z dzikim zwierzęciem jako zabawy i nie sugerujmy, że foka prosi o głaskanie” – zaapelowała organizacja. „Utrwala to przekonanie, że dotykanie fok i nawiązywanie z nimi bezpośredniego kontaktu jest czymś właściwym i bezpiecznym” - dodano.
Foki są zwierzętami wodno-lądowymi i potrzebują również miejsc na lądzie, w których mogą spokojnie odpoczywać. W sezonie turystycznym znalezienie takiej przestrzeni jest dla nich szczególnie trudne. Jak zaznacza WWF, widok foki na plaży czy w innym miejscu poza wodą nie musi oznaczać, że zwierzę potrzebuje pomocy lub kontaktu z człowiekiem.
Należy pamiętać, że foka pozostaje dzikim zwierzęciem, nawet jeśli zachowuje się spokojnie. Nie powinno się jej dotykać, głaskać ani zachęcać do zbliżenia. Zwierzę może ugryźć lub zadrapać, a kontakt może również wiązać się z ryzykiem zakażenia. Ponadto foki występujące w Polsce są objęte ochroną gatunkową. Zabronione jest m.in. ich umyślne płoszenie i niepokojenie.
Co zrobić, gdy spotkamy fokę? Obserwację foki można zgłosić m.in. Błękitnemu Patrolowi WWF. Wolontariusze ocenią, czy zwierzę potrzebuje pomocy. Jeśli foka jedynie odpoczywa, zadbają o zapewnienie jej odpowiedniej przestrzeni i spokoju.
Foka pojawiła się na mieleńskim kąpielisku w sobotę. Wskoczyła na deskę SUP, z której korzystali plażowicze. Wezwani do zdarzenia ratownicy Zachodniopomorskiej Grupy Interwencyjnej ŚLWOPR zabezpieczyli miejsce. Po upewnieniu się, że akwen jest bezpieczny, na prośbę patrolu WWF przetransportowali deskę wraz z foką w kierunku brzegu. Po dotarciu do lądu foka sama zeszła z deski, wróciła do wody i odpłynęła.
red./zn