Przez ostatnie lata obiekt był w złym stanie technicznym. Ostatnia ekspertyza wykazała, że konieczne jest zamknięcie przejazdu. Władze miasta zdecydowały więc o ustawieniu na wiadukcie muru, który całkowicie uniemożliwia przejazd.
Mieszkańcy podkreślają, że takie rozwiązanie jest absurdalne: - Potraktowano nas jak dzielnicę slumsów. Można było to zrobić inaczej, a nie klockami betonowymi nas oddzielić od świata.
Mieszkańcy osiedla, chcąc dostać się do centrum miasta, muszą teraz pokonać dodatkowe 400 metrów. Objazd prowadzi jednak drogą szutrową, pozbawioną chodników, co na co dzień powoduje spore utrudnienia. - Wydłużona droga, niedostosowana do osób z niepełnosprawnościami i starszych. Kamienie, pylica od piachu. O tym, że ten most będzie wyłączony z użytkowania wiadome jest już od 20 lat. Można było przygotować objazd. Już nie mówiąc o tym, że przez tych 20 lat można było uzbierać na remont mostu - mówili.
Paweł Zastawny z Urzędu Miejskiego w Połczynie-Zdroju podkreślił, że dokładny stan techniczny wiaduktu jest znany dopiero po ostatniej ekspertyzie, dlatego miasto musiało całkowicie wyeliminować ruch pieszy i kołowy przez obiekt. Było to kluczowe dla bezpieczeństwa mieszkańców: - O tym w jak bardzo złym stanie technicznym jest wiadukt, dowiedzieliśmy się dopiero po tej ekspertyzie. Nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Nie robimy niczego przeciwko mieszkańcom. Wręcz przeciwnie, chcemy zapewnić im bezpieczeństwo. Chcemy, aby powstała nowa przeprawa, która będzie bezpieczniejsza i posłuży lata.
Paweł Zastawny dodał, że urząd miasta cały czas prowadzi działania mające na celu rozbiórkę dotychczasowego obiektu i wybudowanie w jego miejscu nowego wiaduktu. - Urząd Miasta i Gminy w Połczynie-Zdroju pozyskał pozwolenia na przebudowę, rozbiórkę tego wiaduktu, ale niestety one już wygasły. Skierowaliśmy pismo do wojewody, z opisem całej sytuacji, z prośbą o pomoc. Jednocześnie urzędnicy pracują nad wznowieniem tych dokumentów. Burmistrz spotyka się ze specjalistą od melioracji. Tam jest dosyć trudna sytuacja, jeśli chodzi o grunty. Pod wiaduktem znajdują się bagna, jest woda. Ta woda zbiera się, odkąd zostały rozebrane tory w trakcie likwidacji linii kolejowej. Pracownicy uszkodzili starą meliorację - zaznaczył.
Prowadzone są również rozmowy z Polskimi Liniami Kolejowymi w sprawie powrotu transportu kolejowego do Połczyna-Zdroju oraz ewentualnego przebiegu linii kolejowej pod zamurowanym wiaduktem.
Patryk Żak/aj