Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku chce zatrudnić pielęgniarki i położne ze szpitala w Miastku. Dziś odbyło się spotkanie, podczas którego przedstawiono im warunki zatrudnienia. Z oferty może skorzystać cała 58-osobowa grupa pielęgniarek i położnych pracujących w miasteckiej placówce.
Część pracowniczek jest zainteresowana przejściem do słupskiego szpitala. Wśród największych problemów wymieniają jednak konieczność codziennych dojazdów.
- Oferta moim zdaniem bardzo ciekawa. Zwłaszcza że przechodzimy na takich samych warunkach, na jakich byłyśmy dotychczas zatrudnione. Tylko że nie jestem mobilna. Będzie kłopot z tym dojazdem. Jeszcze się waham, ale myślę, że wszystko jest na dobrej drodze, żeby podjąć tę pracę właśnie w Słupsku - mówiły pracownice szpitala w Miastku.
Słupski szpital deklaruje, że jest gotowy zatrudnić wszystkie pielęgniarki i położne z Miastka. Jak zaznacza Monika Ryś, pielęgniarka przełożona Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, placówka potrzebuje dodatkowego personelu.
- Słupski szpital na pewno potrzebuje pielęgniarek do pracy. To jest grupa pożądana w naszym szpitalu i myślę, że część się zdecyduje, ale nie sądzę, żeby wszystkie. Jeszcze gdzieś w nich jest taka nadzieja, że to wszystko się odwróci i że ten szpital po prostu się odrodzi - powiedziała.
Szpital w Miastku od lat zmagał się z problemami finansowymi. Od 1 sierpnia formalnie zaprzestał prowadzenia działalności leczniczej. Zarządzająca placówką spółka czeka na ogłoszenie upadłości. Jej zadłużenie przekracza 40 mln zł.
Maciej Kornas/zn