fot. Jarosław Banaś/prk24

Strażacy z całej Polski wzięli udział w II Przemarszu Strażaków Plażą. Druhowie przeszli z Mielna przez Ustronie Morskie do Kołobrzegu, zbierając pieniądze na leczenie syna jednego ze swoich kolegów po fachu, 3-letniego Kazia.

Chłopiec cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a - ciężką, postępującą chorobę mięśni. Na terapię genową potrzebne jest 16 mln zł. Na koncie zbiórki jest już ponad 12 mln zł, jednak organizatorzy chcą zebrać całą kwotę przed czwartymi urodzinami Kazia, które przypadają 11 listopada.

- Ścigamy się z czasem. Chcemy zamknąć zbiórkę przed jego urodzinami, aby to pieniądze czekały na Kazia, a nie Kazio na pieniądze - mówią strażacy.

Uczestnicy przemarszu pokonali trasę w pełnym umundurowaniu. Mieli na sobie ubrania specjalne, hełmy i aparaty ochrony dróg oddechowych. Dodatkowym wyzwaniem był upał oraz wymagający, piaszczysty teren. Przemarsz rozpoczął się w piątek w Mielnie. Następnego dnia druhowie odwiedzili Ustronie Morskie, a kolejnego - Kołobrzeg.

W akcję zaangażowali się strażacy z jednostek z całej Polski, m.in. Warszawy, Torunia, Białegostoku, Zielonej Góry, okolic Poznania i Zakopanego. Druhom towarzyszył także Messi, pies rasy alaskan malamute, który stał się maskotką akcji i pomagał zwracać uwagę plażowiczów na prowadzoną zbiórkę.

Podczas samego przemarszu do puszek na plaży zebrano około 40 tys. zł. Strażacy podkreślają jednak, że zbiórka nadal trwa i potrzebne są kolejne wpłaty. - Zwykle to my udzielamy pomocy, ale teraz prosimy o nią Państwa - apeluje Mikołaj Marciniak, inicjator przemarszu.

Zbiórka dla Kazika trwa również w internecie. Można ją wesprzeć pod tym linkiem.

Jarosław Banaś/zn

Posłuchaj

materiał Jarosława Banasia