fot. PAP/Radek Pietruszka

Do marszałka Sejmu wpłynął wniosek polityków związanych z Mateuszem Morawieckim w sprawie utworzenia klubu parlamentarnego Rozwój Plus - poinformował PAP dyrektor BOM Kancelarii Sejmu Lech Sołtys. Jak wynika z informacji PAP, w prezydium klubu, poza Morawieckim, jest Łukasz Schreiber.

W środę Morawiecki ogłosił, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, a którzy uważają, że zostali „wypchnięci” z PiS. Dodał, że klub postanowiło założyć „40 posłów i senator” i że będzie to polityczne forum działania stowarzyszenia „Rozwój Plus”.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział w środę, że jeżeli wpłynie odpowiednie pismo, to po jego formalnym sprawdzeniu, nowy klub może zacząć funkcjonować od środy.

Posłowie związani z Morawieckim - Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński - powiedzieli dziennikarzom w Sejmie, że dopełnili „wszystkich formalności oczekiwanych przez Kancelarię Sejmu, przez regulaminy i obyczaje”. Przekazali, że szefem nowego klubu będzie Morawiecki.

W uchwale o założeniu nowego klubu parlamentarnego podpisało się 41 osób, jako ostatni – poseł Piotr Uściński, który o dołączeniu do stowarzyszenia Morawieckiego poinformował w środę rano. Do uchwały dołączono regulamin nowego klubu. W składzie prezydium klubu - jak wynika z informacji PAP zbliżonych do sejmowej kancelarii - znalazły się dwie osoby: Mateusz Morawiecki jako przewodniczący klubu „Rozwój Plus” oraz Łukasz Schreiber - jako wiceprzewodniczący.

Wcześniej w środę rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził, że marszałek Sejmu z przyczyn formalnych nie będzie mógł zarejestrować nowego klubu. - Jeżeli ktoś chce założyć klub parlamentarny, to musi z jakiegoś wystąpić. W związku z tym my w takim razie czekamy na deklarację o rezygnacji z klubu Prawo i Sprawiedliwość, złożone przez osoby, które mają tworzyć ten nowy klub pana Mateusza Morawieckiego - powiedział Bochenek.

Czarzasty pytany w środę, czy członkowie zapowiedzianego nowego klubu skupieni wokół Mateusza Morawieckiego muszą złożyć rezygnację z członkostwa w klubie PiS, czy też już samo założenie nowego klubu jest automatycznie rezygnacją z klubu PiS, poinformował, że jeśli wpłynie pismo o założeniu nowego klubu, „to automatycznie te osoby przestają być członkami tamtego klubu i nabierają określonych uprawnień, uprawnień do środków finansowych, uprawnień do lokali”.

Bochenek wskazywał w środę, że formalnie decyzja ws. wykluczenia z PiS parlamentarzystów, którzy dołączyli do stowarzyszenia Morawieckiego, nie zapadła. - Postępowanie się toczy przed rzecznikiem dyscyplinarnym partii. Tego wymagają nasze wewnętrzne regulacje - dodał.

We wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym - w praktyce do stowarzyszenia „Rozwój plus” - albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on każdym przypadkiem zajmować się indywidualnie, by - jak tłumaczy PiS - zakończyć procedurę statutową.

Morawiecki powiedział zaś na środowej konferencji prasowej, że „w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek” w PiS, które „są zupełnie niepotrzebne”, a „prawdziwi rozłamowcy” chcą doprowadzić do tego, by zajmować się „życiem partyjnym, samymi sobą”. Stwierdził też, że w sprawie polityków związanych z jego stowarzyszeniem „trwają jakieś procedury partyjne” w PiS, ale ich to „nie interesuje”.

Morawiecki i jego współpracownicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczą o tym piątkowe słowa prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego.

Szef PiS powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia i że „koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS”. Szef PiS stwierdził, że jest „można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim” i nawiązując do zapowiedzianego wówczas posiedzenia Komitetu Politycznego dodał, że musi być jeszcze dokonana pewna formalność.

PAP/zn

.