Młoda puma odłowiona w gminie Polanów przebywa na kwarantannie w poznańskim zoo. Jak poinformowali opiekunowie, zwierzę stopniowo oswaja się z nowym otoczeniem i ma dobry apetyt.
Puma obecnie przebywa w pomieszczeniach kwarantannowych, gdzie jest obserwowana za pomocą monitoringu. W obecności opiekunów ogranicza aktywność, dlatego personel stara się nie narażać jej na dodatkowy stres. Regularnie zjada także podawane mięso.
Jak przekazało Zoo w Poznaniu, puma trafiła tam w ramach współpracy z Centralnym Azylem dla Zwierząt. Jest to jednak pobyt tymczasowy. Docelowe miejsce, w którym puma zamieszka na stałe, nie jest jeszcze znane.
Przypomnijmy, że drapieżnik został po raz pierwszy zauważony 7 lipca przez myśliwego w lasach między Karsinką a Rekowem. Mężczyzna dwukrotnie nagrał zwierzę z niewielkiej odległości i poinformował o zdarzeniu leśników. Po konsultacjach z ekspertami z Instytutu Biologii Ssaków PAN gmina Polanów wydała ostrzeżenie dla mieszkańców i powołała sztab kryzysowy.
Następnego dnia rozpoczęła się akcja poszukiwawcza z udziałem specjalistycznej firmy zajmującej się odławianiem dzikich zwierząt oraz Lasów Państwowych, które rozstawiły fotopułapki i zwiększyły liczbę patroli straży leśnej.
Kilka dni później puma została zlokalizowana w rejonie Karsinki. Zwierzę uśpiono przy użyciu środka usypiającego, umieszczono w specjalistycznej klatce i przewieziono do tymczasowego ośrodka, a następnie do Zoo w Poznaniu. Tam pozostanie do czasu podjęcia decyzji o jej docelowym miejscu pobytu.
Schwytana puma to osobnik płci żeńskiej. Szacuje się, że ma około 6-7 miesięcy.
red./zn