fot.Radosław Zmudziński/Polskie Radio Koszalin
Rozpoczęły się remonty trzech koszalińskich orlików: w Jamnie, przy ulicy Głowackiego i na Osiedlu Unii Europejskiej. Wymieniana jest przede wszystkim nawierzchnia boisk. Obiekty będą jednak zamknięte do końca sierpnia.

Mieszkańcy osiedli podkreślili, że dzieci i młodzież mają ograniczone możliwości spędzania wolnego czasu oraz uprawiania sportu. - Co dzieciaki mają robić? Teraz musimy jeździć na inne boiska, a to jest dla nas bardzo daleko i wiąże się z dużymi trudnościami organizacyjnymi. Uważam, że to zła decyzja. Dzieci powinny mieć miejsce, gdzie mogą pobiegać i pograć w piłkę - mówi jeden z mieszkańców.

Sebastian Tałaj, zastępca prezydenta Koszalina ds. społecznych, przyznał, że termin rozpoczęcia prac jest niefortunny, jednak przeprowadzenie modernizacji orlików w innym czasie nie było możliwe. Jak wyjaśnił, wynika to m.in. z harmonogramu realizacji ministerialnego dofinansowania, procedur przetargowych oraz obowiązku rozliczenia inwestycji do końca października.

- Otrzymaliśmy z Ministerstwa Sportu i Turystyki dotację w wysokości 626 tys. zł. W postępowaniu przetargowym zgłosiła się tylko jedna firma, która wyceniła modernizację nawierzchni o kwotę wyższą 450 tys. zł. Dlatego podczas sesji Rady Miejskiej 28 maja radni zgodzili się na zabezpieczenie dodatkowych środków. Umowę z wykonawcą podpisaliśmy 29 czerwca. Rozważaliśmy przesunięcie prac na wrzesień, jednak termin rozliczenia dotacji upływa 28 października. Musimy uwzględnić również ewentualne uwagi i odbiory techniczne, dlatego realizacja inwestycji jesienią wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem - powiedział Sebastian Tałaj.

Adam Bochra, przewodniczący Rady Osiedla Unii Europejskiej, zwraca uwagę, że modernizacja orlika jest potrzebna, jednak jego zdaniem inwestycja powinna zostać przeprowadzona w innym terminie.

- Problemem jest przede wszystkim termin realizacji programu ministerialnego, który w praktyce uniemożliwia wykonanie tych prac w innym okresie. Nasz orlik należy do najpopularniejszych obiektów tego typu w mieście. Korzystają z niego nie tylko dzieci i młodzież z osiedla, ale mieszkańcy całego Koszalina. Oczywiście należy się cieszyć, że obiekt zostanie wyremontowany, bo po trzynastu latach użytkowania wymaga takich prac. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego dzieje się to właśnie w czasie wakacji. W roku szkolnym obiekt do południa jest zamknięty, dlatego utrudnienia byłyby znacznie mniej odczuwalne - podkreślił Adam Bochra.

W Koszalinie jest dziewięć orlików. Pięć z nich należy do Zarządu Obiektów Sportowych, a cztery znajdują się przy szkołach.

Radosław Zmudziński/lp

Posłuchaj

Mieszkańcy Sebastian Tałaj, zastępca prezydenta Koszalina ds. społecznych Adam Bochra, przewodniczący rady Osiedla Unii Europejskiej