Według nieoficjalnych informacji schwytany osobnik to młoda, około sześciomiesięczna puma. Zwierzę ma zostać przewiezione do Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu. Oficjalne stanowisko w sprawie przebiegu akcji oraz dalszych losów drapieżnika zostanie przedstawione przez Urząd Gminy Polanów.
Poszukiwania rozpoczęły się po zgłoszeniu leśników, którzy otrzymali informację od myśliwego o zauważeniu dużego kota w kompleksie leśnym. Świadek zdołał nagrać zwierzę, a materiał został przeanalizowany przez specjalistów, którzy potwierdzili, że jest to puma.
- Poprosiliśmy o ocenę gatunku specjalistów, więc mieliśmy stuprocentową pewność, że to puma. Nie wiemy, w jaki sposób znalazła się na naszym terenie. Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców nawiązaliśmy współpracę z firmą specjalizującą się w odławianiu zwierząt - informował wcześniej burmistrz Grzegorz Lipski.
W związku z pojawieniem się drapieżnika powołano Gminny Sztab Kryzysowy. Puma była widywana w rejonie Karsinki, Karsina i Rekowa, a do sztabu napływały kolejne zdjęcia oraz nagrania dokumentujące jej obecność. Teren patrolowały służby leśne, straż gminna oraz inne formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Władze gminy apelowały do mieszkańców o niewchodzenie do lasów oraz zachowanie szczególnej ostrożności. Świadkowie podkreślali, że zwierzę nie wykazywało lęku przed psami i mogło poszukiwać pożywienia, co budziło uzasadnione obawy mieszkańców.
Zakończenie akcji odłowu oznacza, że zagrożenie zostało zażegnane. Oficjalne stanowisko w tej sprawie Urząd Gminy Polanów przedstawi o godzinie 11.
Katarzyna Chybowska/aś