Zmiany w organizacji ruchu wejdą za nieco ponad tydzień.
Rzecznik prasowa Urzędu Miejskiego w Mielnie Mirosława Diwyk-Koza poinformowała, że samorząd będzie jednak bezpłatnie wydawał zgody na ich poruszanie się po mieście: - Należy przyjść na tyle wcześnie do Urzędu Miejskiego w Mielnie, żeby zdążyć przed 13. złożyć wniosek o zezwolenie. Na jego wydanie mamy 30 dni, ale zrobimy to jak najszybciej. Wtedy odpowiednią naklejką należy oznakować pojazd. Zezwolenie wydawane jest za darmo, nie ma również limitów.
Organizacja ruchu została zatwierdzona przez starostę koszalińskiego i uzyskała pozytywną opinię policji.
Młodsza aspirant Paulina Wiśniewska-Basiak z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie poinformowała, że wpływało wiele skarg od mieszkańców dotyczących meleksów, w związku z czym będą uruchomione dodatkowe patrole: - Osoby prowadzące te pojazdy używały telefonów komórkowych, zatrzymywały się w miejscach do tego nie wyznaczonych, zajeżdżały drogę rowerzystom i pieszym. Będziemy zwracali uwagę czy kierujący są trzeźwi, czy są posiadają uprawnienia do przewozu osób oraz czy pojazdy mają w odpowiednim miejscu umieszczoną kartę użytkownika.
Nowe przepisy nie spodobały się właścicielom meleksów, m.in. panu Krzysztofowi: - Chcą nas niby ponumerować. W następnym roku będą nakładać opłaty. A w kolejnym może będzie nałożony całkowity zakaz. Jeśli zlikwidujemy meleksy, turyści oddaleni o 4 czy 5 km od centrum będą odcięci. Potrafimy nieraz stać w korku do dwóch godzin. Nie chcę myśleć co będzie, jak turyści w zamian przesiądą się do swoich samochodów.
Mieszkańcy i turyści mają różne opinie na temat ruchu meleksów w Mielnie: - Często jeżdżą bez żadnych zasad, wpychają się przed inne samochody - powiedział zapytany. - Meleksy mają swoją prędkość, czasem spowalniają ruch, ale trzeba się dostosować - dodał inny.
Mieleński samorząd zapewnia, że nie chodzi o likwidację meleksów ani nakładanie na przedsiębiorców obciążeń finansowych, a tylko o uporządkowanie ruchu tych pojazdów.
Radosław Zmudziński/aj