fot. Patryk Żak/Polskie Radio Koszalin

W Szczecinku wystartowała 13. edycja Gry Miejskiej. Uczestnicy punktualnie - w samo południe - rozpoczęli poszukiwania kolejnych miejsc, w których ukryto wskazówki prowadzące do rozwiązania zagadki kryminalnej.

W ścisłym centrum miasta rozmieszczono skrytki, które wyznaczyły trasę tegorocznej gry terenowej - od półwyspu Tajwan aż po ulicę Kaszubską. Uczestnicy odwiedzili m.in. Muzeum Regionalne, dziedziniec ratusza oraz park miejski.

Jak podkreślił Maciej Grunt z 13. Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego w Szczecinku, współorganizator wydarzenia, tegoroczna edycja została osadzona w realiach II wojny światowej.

- Zagadka dotyczy serii włamań i ucieczki francuskich oficerów z obozu w Gross Born. Uczestnicy będą musieli odnaleźć skradzione, fałszywe dokumenty, dzięki którym oficerowie mogli wrócić do okupowanej Francji, a następnie - zgodnie z historią - trafić w 1944 roku do Normandii. Jeden z nich później ożenił się z córką generała de Gaulle’a, więc stawka dzisiejszej gry jest bardzo wysoka - przekazał Maciej Grunt.

W tegorocznej edycji gry miejskiej uczestniczą również najmłodsi mieszkańcy. Jak podkreślają, wydarzenie łączy dobrą zabawę z możliwością poznawania historii w atrakcyjnej, interaktywnej formie.

- To ciekawa zabawa historyczna i okazja, by przenieść się w realia dawnych czasów, zwłaszcza okresu II wojny światowej. Lubię historię i interesuję się nią, dlatego z zaciekawieniem biorę udział w grze po raz pierwszy. To świetny sposób, by wrócić do ważnych wydarzeń z przeszłości i jednocześnie dobrze się bawić - mówili uczestnicy.

W tegorocznej edycji udział wzięło ponad 100 osób.

Patryk Żak/aś

Posłuchaj

Maciej Grunt z 13. Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego w Szczecinku, współorganizator wydarzenia uczestnicy wydarzenia