Do pożaru doszło w niedzielę około godziny 13.00. W związku z ogromnym zadymieniem i groźbą wybuchu ewakuowano 20 mieszkańców.
Rzecznik słupskiej straży pożarnej Kapitan Piotr Basarab przekazał, że na miejscu zdarzenia pracuje obecnie 20 zastępów z PSP I OSP: - Ratownicy obecnie dogaszają i przeszukują pogorzelisko.
W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, jednak w związku z dużym zadymieniem ewakuowano 20 mieszkańców z okolic zakładu. Na miejscu pracują także strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego, którzy monitorują stan powietrza.
Ratownicy zaznaczają, że pomimo przekroczonych norm nie ma dużego zagrożenia dla zdrowia. Nie zaleca się przebywania i aktywności na świeżym powietrzu w okolicach pożaru.
Przyczyny pożaru będzie wyjaśniać słupska policja.
Marcin Turalski