Tym razem lokalni wytwórcy, rękodzielnicy, piekarze, cukiernicy, rolnicy i rzemieślnicy spotkali się nad rzeką Parsętą na Bulwarze Marynarzy Polskich.
Organizator wydarzenia Adam Walijewski podkreśla, że najważniejszym celem zawsze jest odkrywanie na nowo znanych już miejsc i integracja lokalnej społeczności: - Tak się tworzy tkankę miejską. Wykorzystujemy miejsca nieoczywiste, niewykorzystane i na pewno ten Night Market integruje lokalną społeczność. Takie było moje założenie, żeby integrować ludzi w różnych miejscach Kołobrzegu.
Podobnego zdania byli też Kołobrzeżanie i turyści odwiedzjący Kołobrzeski Night Market: - Bardzo fajny pomysł. Jest tu sympatyczne. My pierwszy raz jesteśmy na Kołobrzeskim Night Markecie. Coś innego i przede wszystkim wieczorny czas odpowiada wszystkim. To miejsce jest w ogóle fajne, bo ten Market odbywa się w różnych miejscach – teraz pierwszy raz nad rzeką.
Kołobrzeski Night Market odbywał się już wcześniej w takich miejscach jak dzielnica zachodnia Kołobrzegu, port jachtowy czy też Muszla Koncertowa w parku nadmorskim. Organizator zapowiada kolejne wydarzenia.
Mariusz Wolański / jr