Na briefingu prasowym przy ul. Arciszewskiego w Kołobrzegu urzędnicy miejscy i mieszkańcy Dzielnicy Zachodniej wyrazili sprzeciw w sprawie stanowiska starosty kołobrzeskiego, który od 1 lipca planuje udostępnić ścieżkę rowerową dla ruchu samochodowego.
Starostwo Powiatowe w Kołobrzegu chce zlikwidować obowiązujący obecnie zakaz wjazdu i zastąpić go znakiem „Nie dotyczy dojazdu do nieruchomości”. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się miasto i mieszkańcy Dzielnicy Zachodniej.
Zastępca prezydent Kołobrzegu Ewa Pełechata zapewnia, że miasto będzie bronić obecnej organizacji ruchu.
- Jeśli będą jechać dwa samochody, to rowerzyści będą chyba do rowów wskakiwać - komentuje planowane zmiany przedstawicielka zarządu osiedla Zachodnie Danuta Wilk. Zaapelowała do starosty o wycofanie się z procesu zmiany regulacji ruchu na drodze, która jest ścieżką rowerową i dumą osiedla.
Zebrani powołali się także na orzeczenie Sądu Administracyjnego, który nakłada obowiązek, aby analiza będąca podstawą dla organizacji ruchu w tym miejscu była „szczegółowa, dogłębna i wnikliwa” - co zdaniem protestujących nie nastąpiło.
Starosta Mirosław Tesikowski zapowiedział przedstawienie swojego stanowiska po zapoznaniu się z apelem protestujących
jb/zas