fot. KPP Lębork

18-letni kierowca z blisko trzema promilami alkoholu w organizmie doprowadził w Lęborku do kolizji z udziałem trzech pojazdów, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci zatrzymali go kilkanaście minut później w jednym z mieszkań na terenie miasta.

Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący skodą jechał ulicą Czołgistów pod prąd, a następnie wjechał w ulicę 1 Maja i uderzył w Volskwagena Caravelle, którym podróżowało pięcioro dzieci w wieku od 2 do 11 lat oraz kierowca. Po zderzeniu Caravelle uderzył jeszcze w latarnię oraz jadącego z przeciwka Volkswagena Tourneo.

Auto sprawcy zatrzymało się na pasie zieleni. Kierowca porzucił pojazd i uciekł pieszo. Pasażer skody trafił do szpitala, natomiast pozostałym uczestnikom zdarzenia udzielono pomocy medycznej na miejscu. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Policjanci szybko ustalili miejsce pobytu sprawcy i zatrzymali go w jednym z mieszkań w Lęborku. Okazał się nim 18-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego. Badanie wykazało, że miał około trzech promili alkoholu w organizmie. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat więzienia oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, jazdę pod prąd i inne wykroczenia policjanci nałożyli na niego mandaty na łączną kwotę 8350 zł. Za kierowanie bez uprawnień odpowie przed sądem.

W razie skazania 18-latek będzie musiał się też liczyć z przepadkiem równowartości pojazdu i obowiązkiem zapłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych.

red./zn