Mieszkanka Kołobrzegu padła ofiarą oszustwa internetowego, tracąc ponad 61 tysięcy złotych. Przestępcy, podszywając się pod doradców inwestycyjnych, przez dłuższy czas budowali jej zaufanie, by ostatecznie wyłudzić oszczędności życia.
Do zdarzenia doszło w kwietniu. 72-letnia kobieta nawiązała kontakt z osobami, które przedstawiły się jako doświadczeni doradcy inwestycyjni. Rozmowy prowadzono za pośrednictwem komunikatora internetowego. Początkowo wszystko wyglądało wiarygodnie - rozmówcy prezentowali rzekomo sprawdzone metody inwestowania, obiecywali wysokie zyski i minimalne ryzyko.
Z czasem presja rosła. Oszuści nakłaniali kobietę do wykonywania kolejnych przelewów, przekonując ją, że pomnaża swoje oszczędności. W rzeczywistości pokazywane „zyski” były jedynie fikcją, mającą zachęcić do dalszych wpłat. Kobieta działała zgodnie z ich instrukcjami, nie podejrzewając podstępu.
Pieniądze trafiały na konta kontrolowane przez przestępców, a następnie były wypłacane w bankomatach poza miejscem zamieszkania pokrzywdzonej, co znacząco utrudnia ich odzyskanie. Seniorka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa dopiero po czasie.
To kolejny przykład pokazujący, jak działają sprawcy tego typu przestępstw. Wykorzystują zaufanie, emocje i często brak doświadczenia w korzystaniu z nowych technologii. Choć szczególnie narażone są osoby starsze, zagrożenie dotyczy każdego użytkownika internetu.
Policjanci apelują o ostrożność. Żadna legalna firma inwestycyjna nie wymaga podejmowania decyzji pod presją czasu ani przekazywania pieniędzy nieznanym osobom. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji finansowej warto dokładnie sprawdzić ofertę, a w razie wątpliwości skonsultować się z bliskimi lub instytucją finansową.
Jeśli pojawi się podejrzenie oszustwa, należy niezwłocznie skontaktować się z Policją lub swoim bankiem. Szybka reakcja może zwiększyć szanse na ograniczenie strat.
Policja Zachodniopomorska/aś