Dziś drugi dzień egzaminów maturalnych. O godzinie 9:00 absolwenci przystąpili do matematyki - królowej nauk. To jeden z najtrudniejszych testów, który od lat budzi wśród uczniów duży respekt.
Maturzyści ze słupskiego „Mechanika” przyznają, że choć przygotowywali się miesiącami, tuż przed egzaminem nie brakuje stresu. - Z matematyki niestety jestem trochę słabszy niż z polskiego, ale myślę, że będzie dobrze - powiedział jeden z maturzystów, dodając, że to właśnie ten przedmiot jest jego „największym wrogiem” i budzi największe obawy.
Inny maturzysta ocenił, że matematyka może być „sądem ostatecznym”, który zweryfikuje przygotowanie uczniów. Nie wszyscy jednak podzielają te obawy. - Matematyka jest super, bardzo ją lubię - przyznał jeden z abiturientów.
Są też tacy, którzy nie ukrywają stresu związanego z egzaminem. Jeden z maturzystów przyznał, że bardzo się denerwuje, ponieważ wynik z matematyki może mieć kluczowe znaczenie przy rekrutacji na studia. Inni dodają, że mimo stresu, starają się zachować spokój i podejść do egzaminu zadaniowo. - Każdy ma inne podejście, jedni się stresują bardziej, inni mniej - zaznaczył jeden z maturzystów.
- Zobaczymy, co przyniesie czas - podsumowali zgodnie.
Maturalna sesja pisemna potrwa do 21 maja, a ustna do 30 maja. Wyniki maturzyści poznają 8 lipca. Niezdany jeden egzamin można poprawić, więcej - dopiero za rok.
Paweł Drożdż/aś