Zaproszenie Patryka Żaka przyjęli: Maciej Wiórek, koordynator projektów rozwojowych i Dariusz Dyl, koordynujący działania Straży Leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku oraz Dariusz Tederko, kierownik referatu promocji, kultury i komunikacji społecznej urzędu miejskiego w Bornem Sulinowie.
Maciej Wiórek, koordynator projektów rozwojowych i Dariusz Dyl, koordynujący działania Straży Leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku
Rozmowa skupiła się na dwóch głównych wątkach: edukacji przyrodniczej oraz bezpieczeństwie w lasach - szczególnie w kontekście zbliżającej się majówki.
Jednym z najciekawszych tematów była akcja „Co w lesie huczy?” - cykliczne wydarzenie edukacyjne organizowane na przełomie lutego i marca. Jak podkreślił Maciej Wiórek, to czas szczególny, bo właśnie wtedy sowy są najbardziej aktywne.
- Organizujemy spotkania terenowe, często nocne, gdzie uczestnicy mogą usłyszeć i czasem zobaczyć sowy. To wyjątkowe doświadczenie, które przyciąga coraz więcej osób - mówił.
Wydarzenia odbywają się zarówno w lesie, jak i w przestrzeniach zamkniętych - bibliotekach czy centrach edukacyjnych. Dużym zainteresowaniem cieszą się nocne spacery i warsztaty z udziałem leśników oraz ornitologów.
Dariusz Dyl zwrócił uwagę na szerszy kontekst takich działań: - Nie chodzi tylko o sowy. Chcemy przełamywać lęki i pokazywać, że nocny las to fascynujący świat. To także element naszej kultury, legend i wyobrażeń.
Rozmówcy podkreślali również znaczenie aktywności fizycznej w lesie. Już 23 maja odbędzie się kolejna edycja „Krosu Bociana” w Nadleśnictwie Czarnobór. - Mamy trzy dystanse: 5 i 10 km biegiem oraz 5 km nordic walking. To wydarzenie ma już rodzinny charakter, a oprócz rywalizacji, liczy się wspólna atmosfera - zaznaczył Wiórek.
Organizatorzy przewidują także losowanie nagród dla uczestników, a liczba miejsc jest ograniczona do 200 osób.
Dariusz Tederko, kierownik referatu promocji, kultury i komunikacji społecznej urzędu miejskiego w Bornem Sulinowie
Rozmowa skupiła się wokół jednego z najbardziej spektakularnych wydarzeń tegorocznej majówki - próby pobicia rekordu Polski w długości biało-czerwonej flagi.
Główne obchody zaplanowano na 2 maja, czyli Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Tego dnia ulicami miasta przejdzie marsz z flagą o długości około 3000 metrów - dłuższą niż obecny rekord należący do Międzyzdrojów. - Chcemy osiągnąć minimum 2900 metrów, ale flaga ma już około 3 kilometrów, więc jesteśmy dobrej myśli - podkreślił Dariusz Tederko.
W organizację zaangażowały się władze gminy oraz liczni partnerzy i sponsorzy. Co ciekawe, ogromna flaga powstaje w dość skromnych warunkach. - To taka trochę chałupnicza manufaktura - jedna maszyna, ogrom pracy i zaangażowanie pań z koła gospodyń wiejskich. Efekt jednak będzie imponujący - zaznaczył gość audycji.
Marsz rozpocznie się o godzinie 11.00 na Alei Niepodległości. Flaga zostanie rozwinięta na głównej ulicy miasta i poprowadzona aż do stadionu. - To będzie marsz pokoleniowy - od przedszkolaków po seniorów. Wydarzenie ma ogromny wymiar integracyjny i patriotyczny - podkreślił.
Po oficjalnej próbie bicia rekordu zaplanowano dalsze atrakcje: występy artystyczne, strefy dla dzieci, gastronomię oraz pokaz orkiestry wojskowej. - Chcemy, żeby to był dzień wspólnego świętowania, nie tylko samego rekordu - dodał gość.