fot. Radosław Zmudziński/Polskie Radio Koszalin

Kilka stołów, kilkadziesiąt pojedynków, prawie 20 rodzin i dobra sportowo-rodzinna atmosfera - tak przebiegał rodzinny turniej tenisa stołowego w Suchej Koszalińskiej, który zorganizowano z okazji 30-lecia miejscowego Uczniowskiego Klubu Sportowego.

Wiceprezes klubu Daniela Gazicka podkreśliła, że wyniki zeszły na dalszy plan, a najważniejsza była dobra zabawa. Założeniem wydarzenia była integracja lokalnej społeczności i spotkanie z byłymi zawodnikami, którzy trenowali w klubie, a dziś są już dorosłymi ludźmi. - Atmosfera była piękna, było dużo rozmów i ciepłych wspomnień. To wydarzenie miało zarówno sportowy, jak i rodzinny charakter - mówiła. Dodała również, że jako była zawodniczka klubu, a obecnie trenerka, czerpie z takich inicjatyw ogromną radość.

W zmaganiach wziął udział także Wiktor Wątroba, sędzia piłkarski szczebla centralnego. Jak mówił, swoją przygodę z tenisem stołowym rozpoczął już w szkole podstawowej, gdzie utworzono odpowiednią sekcję. Wspominał, że od trzeciej klasy regularnie trenował, a dyscyplina ta była wówczas głównym sportem w jego szkole. - Dzisiaj, zgodnie z obietnicą daną chrześniakowi, przyjechałem do Suchej Koszalińskiej i biorę udział w turnieju, mimo że musiałem zrezygnować z meczu na szczeblu centralnym - zaznaczył.

Rodzinny turniej tenisa stołowego w Suchej Koszalińskiej zorganizowano po raz trzeci.

Radosław Zmudziński

Posłuchaj

Wiktor Wątroba - sędzia piłkarski szczebla centralnego Daniela Gazicka - wiceprezes klubu