Dla niektórych „złote myśli”, a dla innych (szczególnie tych z Krakowa) „pele-mele”. Dla wszystkich miejsce na pierwsze zwierzenia o życiu, chłopakach i dziewczynach. Wstęp do rozmów po ciszy nocnej w pokoju na „zielonej szkole” na tematy nieco trudniejsze. Rozmów, które często trwają do dziś i właśnie znalazły bezpieczną przestrzeń na najnowszym albumie Lor. Tym razem cztery przyjaciółki (tworzące już od dekady), zainspirowały się popkulturą i muzyką późnych lat 2000.
- Płyta powstała we współpracy z czterema producentami, których ogromnie podziwiamy: Piotrem Madejem, Olkiem Borosiem, Arkiem Koperą i Jeremiaszem Hendzlem. Każdy z nich wniósł do niej coś absolutnie niepowtarzalnego, dzięki czemu materiał, chociaż w naszej opinii spójny, nie jest do końca jednorodny, na czym bardzo nam zależało - mówią członkinie zespołu.