fot. PAP/Paweł Supernak

Polska 2050 Szymona Hołowni zmieniła nazwę na Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej. O nowej nazwie poinformowała w sobotę przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas Kongresu Nowego Otwarcia w Warszawie. Zaprezentowała na nim także założenia programowe ugrupowania.

W sobotnim kongresie wzięło udział kilkuset działaczy z całego kraju. Przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dziękowała obecnemu na nim Szymonowi Hołowni za to, że założył ugrupowanie i przez kilka lat mu szefował. Przypomniała, że Polska 2050 miała w nazwie jego nazwisko.

- Podjęliśmy decyzję, twoje nazwisko jest już tylko twoje. Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej to jest od dzisiaj nazwa naszej partii - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Zażartowała, że jej nazwisko jest trudne do skandowania.

Szymon Hołownia przedstawił swoją następczynię jako „wybitną liderkę”, osobę pracowitą i „krystalicznie uczciwą”. Dziękował za siedem lat wspólnego działania w partii zaznaczając jednak, że „to było siedem lat chudych”.

- To było te siedem lat chudych, to wszystko, co nam się przytrafiło. A teraz czeka nas ten najfajniejszy, najlepszy okres, kiedy przechorowaliśmy choroby wieku dziecięcego, kiedy zderzyliśmy się z systemem, kiedy zobaczyliśmy, że nasza nadzieja potrzebuje też siły i głosu wielu ludzi w tym kraju, o których zaufanie wciąż musimy zabiegać, o których uwagę wciąż musimy prosić. I to jest ten moment, w którym zaczyna się nasz najlepszy czas - powiedział Szymon Hołownia.

Zwracając się do zgromadzonych Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła swój pomysł na partię. Skrytykowała m.in. elity III RP, które uznała za „niereformowalne”, co jej zdaniem doprowadziło do wyborów w 2015 i 2019 roku wygranych przez PiS.

- Potrzebne są zmiany. Sam „antyPiS” nie wystarczy, a polaryzacja nie może zastąpić rozwiązywania spraw. Zaczęliśmy budować nasz żółty ruch i naszą partię. To jest nasze zadanie, to jest cel Polski 2050, żeby pójść do przodu, rozwiązać problemy i nareszcie przywrócić ludziom bezpieczeństwo życia codziennego - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Przewodnicząca Polski 2050 oceniła, że „uśmiechnięty establishment od lat patrzy na Polskę tylko przez pryzmat najlepszych dzielnic, największych polskich metropolii”, zapominając o klasie średniej. Podkreśliła, że „wśród zwykłych ludzi budzi się gniew”, wymieniając m.in. osoby zaczynające samodzielne życie, czy małych przedsiębiorców. Podkreśliła, że „płaca, praca i mieszkania to jest trójca bezpiecznej codzienności Polski 2050”.

Polityczka powiedziała, że należy „zrobić porządek z niesprawiedliwym systemem podatkowym, w którym milionerzy nie płacą nic od swoich kroci, bo lokują je w fundacjach rodzinnych”. Zadeklarowała też m.in., że jej partia będzie dążyła do odciążenia klasy średniej, m.in. przez podwyższenie II progu podatkowego do 140 tys. zł.

- A dla odmiany niech milionerzy się zaczną uczciwie dokładać. Fundacje rodzinne do naprawy, ryczałt dla mikroprzedsiębiorców a nie dla milionerów, podatek cyfrowy - niech big techy też się dołożą - wymieniała postulaty dodając, że właściciele Facebooka zapłacili w Polsce pół proc. podatku.

Sporo uwagi Pełczyńska-Nałęcz poświęciła mieszkalnictwu podkreślając, że miejsce do mieszkania „to jest kotwica bezpieczeństwa”, a tymczasem „deweloperzy i politycy trzymają sztamę od lat”. Wymieniła działania partii na rzecz dostępności mieszkań, takie jak ujawnienie cen przez deweloperów czy zablokowanie dopłat do kredytów, które zwiększały ceny. Mówiąc o pracy polityczka podkreślała z kolei, że wsparcie musi dziś dostać przede wszystkim Polska powiatowa, a praca powinna być dostępna w całym kraju, a nie tylko w największych metropoliach.

- Stoimy przy wartościach, w które wierzymy. Nie będziemy ich porzucać, żeby przypodobać się populistom i „patoprawicy” - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz. - Centrum to pokój, to porządek, centrum przynosi rozwiązania - dodała. Podkreśliła, że Polska 2050 będzie „lobbystą klasy średniej”.

W dalszej części kongresu głos zabierali przedstawiciele partii, którzy zajmują się poszczególnymi zagadnieniami programowymi. Poseł Kamil Wnuk prezentował pomysły dotyczące mieszkalnictwa, a posłanka Ewa Schädler mówiła o zmianach w systemie podatkowym. Głos zabrał też II wiceprzewodniczący partii Adam Rudawski, który mówił o rozwoju regionalnym, a wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko skupił się na rozwoju przemysłu. O dotychczasowych sukcesach partii mówiły też posłanka Maja Nowak (asystencja osobista) i wiceministra edukacji narodowej Izabela Ziętka (zakaz smartfonów w szkołach), a konwencję podsumował wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.

PAP/zn