Rząd powinien więcej inwestować w budowę elektrowni jądrowych. Polska energetyka musi opierać się na atomie - mówił w Słupsku Adrian Zandberg. Przewodniczący partii Razem zaznaczył, że nasz kraj potrzebuje docelowo ośmiu bloków jądrowych.
- Stoimy dziś przed wyborem: albo będziemy importować energię i nośniki energii, albo zbudujemy zdecydowanie więcej niż w obecnych planach rządu elektrowni jądrowych – powiedział Adrian Zandberg. Dodał, że obecna strategia dot. rozwoju energetyki jądrowej jest zbyt ostrożna.
- Te plany, żeby powoli posuwać się w tym temacie, że ta elektrownia najpierw ma być jedna, a potem może kiedyś dwie, to zdecydowanie za wolno. My potrzebujemy w Polsce ośmiu bloków jądrowych – zaznaczył.
Zdaniem Adriana Zandberga nowe inwestycje energetyczne mogłyby być realizowane m.in. dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego.
- NBP wskazał, że zamiast brać środki unijne na obronność, możemy skorzystać z funduszy, które bank może wygenerować, bo wzrosły ceny złota. Propozycja Razem jest taka, że możemy mieć i jedno, i drugie – powiedział. – Możemy skorzystać z tańszych kredytów na obronność, a środki z Narodowego Banku Polskiego przeznaczyć na to, co dziś jest Polsce naprawdę potrzebne, czyli na budowę kolejnych elektrowni jądrowych.
Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ma powstać w Choczewie na Pomorzu. Obiekt będzie składał się z trzech bloków energetycznych. Rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego z nich planowane jest na 2036 rok.
Marcin Turalski/zn