Autobusy od września miałyby kursować do najbardziej wykluczonych miejscowości gmin Biesiekierz, Będzino, Świeszyno, Sianów i Manowo. Pierwotnie usługi miał świadczyć PKS Gryfice, co nie spodobało się lokalnym przewoźnikom, którzy zarzucali władzom powiatu brak dialogu i wsparcia. Dlatego powiat podjął decyzję o ogłoszeniu konkursu ofert.
Dziś starosta Tomasz Tesmer spotkał się po raz kolejny z koszalińskimi przewoźnikami. - Pojawiło się trochę wątpliwości, które chcieliśmy przedyskutować. Cały czas czekamy na ofertę. Zależy nam, żeby cena była jak najniższa dla nas i gmin, z którymi weszliśmy we współpracę.
Prezes PKS-u Koszalin Tomasz Stroński poinformował, że lokalni przewoźnicy chcą świadczyć usługi transportowe na terenie powiatu jako konsorcjum firm. - Omówiliśmy, jak będzie wyglądać dalsza część procedury wyłonienia operatora. Wymieniliśmy się uwagami i zostaliśmy zaproszeni do złożenia wspólnej oferty.
Autobusy miałyby kursować od września. Projekt ma być realizowany przez samorządy powiatowy i gminne przez co najmniej trzy lata. Jego koszt to 12 milionów złotych, z czego siedem milionów stanowi dofinansowanie z budżetu państwa.
Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiły się wizualizacje nowego dworca autobusowego. Tomasz Stroński poinformował, że jego budowa jest m.in. uzależniona od tego, czy spółka będzie świadczyć usługi transportowe w ramach sieci komunikacyjnej organizowanej przez powiat koszaliński. - Od roku pracujemy nad nowym projektem budynku dworca. Jesteśmy na etapie końcowym. Możliwe, że w ciągu roku będziemy mieli pozwolenie na budowę - dodał.
Starosta Tesmer zaznaczył, że nie powinno się łączyć tych dwóch spraw. - Odcinam się od budowy dworca, tym bardziej że ma tam powstać raczej galeria z funkcją dworca. Nie możemy łączyć tych postępowań. To jest prywatne przedsięwzięcie - podkreślił.
Tomasz Stroński poinformował, że nowy dworzec mógłby powstać w ciągu czterech lub pięciu lat.
Radosław Zmudziński/aj