Od miesięcy samorząd i mieszkańcy alarmują o rosnącej liczbie zdarzeń medycznych i długim czasie oczekiwania na pomoc, a do części interwencji kierowani są strażacy.
Po serii wystąpień do urzędu wojewódzkiego, wojewoda wpisała dodatkowy zespół ratownictwa do wojewódzkiego planu. - Sytuacja pogorszyła się w zeszłym roku. Pisaliśmy wtedy do pani wojewody pierwszy raz, ale nie zaopiniowała nam tego wniosku pozytywnie. Od zeszłego roku przypadków, do których byli rozdysponowani strażacy, było bardzo dużo - poinformował burmistrz Ustki Jacek Maniszewski.
Ostateczna decyzja o uruchomieniu dodatkowej karetki w Ustce leży po stronie ministerstwa zdrowia. - Przed nami jeszcze dwie decyzje, czyli opinia NFZ i ministerstwa zdrowia. Obecnie mamy karetkę, która funkcjonuje w Ustce cały rok, a w sezonie letnim - przez trzy miesiące - działa dodatkowo druga - dodał burmistrz Jacek Maniszewski.
Dodatkowa, całodobowa karetka to dla samorządu wydatek rzędu około miliona złotych rocznie.
Paweł Drożdż/aj