Przedstawiciele komisji ds. stypendiów sportowych przy prezydencie Koszalina odnieśli się do ostatnich kontrowersji związanych z przyznawaniem świadczeń dla sportowców. To odpowiedź na konferencję radnych miejskich, według których tegoroczne stypendia zostały przyznane niesprawiedliwie.
Przypomnijmy: podczas piątkowej konferencji prasowej radni Artur Wiśniewski, Andrzej Jakubowski oraz Wiktor Kamieniarz alarmowali, że sześcioro młodych sportowców nie otrzymało stypendium, choć – zdaniem radnych – spełnili wszystkie kryteria określone w regulaminie przyznawania tych świadczeń.
Członek komisji ds. stypendiów sportowych Andrzej Kłujszo zaznaczył, że stypendia nie należą się automatycznie każdej osobie, która się o nie ubiega, a decyzja o ich przyznaniu zależy od wielu czynników.
- Stypendium nie jest świadczeniem obligatoryjnym. Każdy wniosek oceniamy indywidualnie, biorąc pod uwagę przynależność do kadry narodowej - jak wiemy, istnieją kadry A i B - osiągnięte wyniki na olimpiadzie czy mistrzostwach, a także wiek zawodnika oraz jego staż. Wszystko to rozpatrujemy konkretnie u każdego zawodnika - wyjaśnił.
W sprawie wypowiedział się również członek Rady Sportu przy prezydencie Koszalina Kamil Pawłowski: - W ubiegłym roku moi zawodnicy zdobyli jedenaście medali mistrzostw Polski. Ośmiu było w kadrze narodowej. Stypendia otrzymało pięcioro z nich. Nie mam o to pretensji do komisji, bo wiem, że składa się ona z fachowców i działa dla dobra sportu - zaznaczył.
Komisja rozpatrzyła łącznie 35 wniosków stypendialnych; niejednogłośnie, ale większością głosów, pozytywnie zaopiniowała 22 z nich.
Monika Kwaśniewska/zn