Ich wnioski zostały negatywnie ocenione przez komisję opiniującą, choć zdaniem radnego niezrzeszonego Wiktora Kamieniarza sportowcy spełnili wszystkie kryteria określone w regulaminie przyznawania stypendiów.
- Jest zapis w paragrafie drugim (regulaminu, że stypendium przyznaje się sportowcom z Koszalina, którzy są objęci programem olimpijskim, paraolimpijskim albo są członkami kadr narodowych w swoich dyscyplinach. Ci młodzi ludzie są w kadrach narodowych - argumentował Wiktor Kamieniarz podczas konferencji prasowej, którą zorganizował wspólnie z radnymi klubu PiS Andrzejem Jakubowskim i Arturem Wiśniewskim.
- Decyzja „na nie” jest zdecydowanie zła, błędna i antywychowawcza. Stypendium to pokazanie innym młodym ludziom, że będziemy wam pomagać i szanować wasz wysiłek - wskazywał.
Radni zwrócili również uwagę na samą uchwałę regulującą zasady przyznawania stypendiów. Ich zdaniem dokument, obowiązujący od 2011 roku, jest przestarzały i wymaga zmian. - Uchwała pozostawia uznaniowość prezydenta, a brakuje w niej jasnych kryteriów i podziału na grupy wiekowe – zaznaczył Andrzej Jakubowski.
Do sprawy odniósł się Sebastian Tałaj, zastępca prezydenta Koszalina ds. społecznych, który bronił decyzji komisji.- Została powołana po to, żeby zweryfikować wyniki sportowe. Stypendia są nie tylko dla dzieci i młodzieży, ale dla wszystkich najlepszych sportowców z Koszalina. Uważam, że komisja podeszła do tych wniosków merytorycznie - powiedział.
Sebastian Tałaj zapowiedział również powołanie zespołu złożonego z ekspertów oraz urzędników Wydziału Spraw Społecznych, Sportu, Kultury i Turystyki, którego zadaniem będzie opracowanie nowego, bardziej szczegółowego i merytorycznego regulaminu.
Monika Kwaśniewska/zn