Podczas robót ziemnych przy ulicy Zwycięstwa w Koszalinie robotnicy natrafili na poniemieckie przejście podziemne oraz most nad Dzierżęcinką. Konstrukcja, prawdopodobnie powstała w połowie XIX wieku, była częścią spacerowej promenady.
Stan zachowania obiektu oceniany jest przez historyków jako niemal wzorowy. Pasjonat historii miasta Piotr Sklenarski, zaznaczył, że wszyscy wiedzieli o istnieniu mostu z czasów niemieckich, ale nikt nie spodziewał się, że przetrwa w tak doskonałym stanie. Sklenarski wyjaśnił, że znalezienie w centrum miasta kompletnego mostu to ewenement na skalę kraju, a dodatkową ciekawostką jest fakt, że podczas II wojny światowej Niemcy przerobili przejście pod nim na schron przeciwlotniczy. - Niecodziennie trafia się na tak dobrze zachowaną konstrukcję w samym centrum miasta - dodał ekspert.
Sklenarski podkreślił również, że konserwator zabytków podjął decyzję co do dalszego losu odkrycia. Wyjaśnił, że ze względów technicznych, a także z uwagi na to, że prace przy ulicy Zwycięstwa mają zostać szybko zakończone, zdecydowano nie o rozbiórce, lecz o zabezpieczeniu wejść do odkrytej komory przejścia i ponownym jej zasypaniu.
Historia mostu w Koszalinie sięga powojennych lat. Starsza konstrukcja służyła ruchowi pieszych aż do wybudowania nowego, dwupoziomowego mostu, oddanego do użytku w 1968 roku. Sklenarski wyjaśnił, że wcześniejszy most był zbyt wąski, aby obsłużyć szerszy ruch po poszerzeniu ulicy Zwycięstwa, dlatego został zasypany i przez dziesięciolecia pozostawał ukryty pod ziemią. - Cieszę się, że nawet po tylu latach przetrwał w tak dobrym stanie - skomentował lokalny historyk.
Tomasz Tran/aś