fot. PAP/Marcin Bielecki

Trwający w Szczecinie remont żaglowca „Dar Młodzieży” dobiega końca. Prace podstawowe są już w 90 procentach zakończone. Jednostka przechodzi cykliczną procedurę – przegląd potwierdzenia klasy - w Stoczni Pomerania należącej do szczecińskiej grupy Net Marine.

- Mamy w 90 proc. zakończony podstawowy zakres prac, czyli wszystko co było związane z częścią kadłuba, m.in. piaskowanie, malowanie, pomiary i naprawa steru, uszczelnienia wału i maszynki sterowej. To wszystko jest już w stu procentach zakończone. W tej chwili jesteśmy na etapie składania kabin i poszczególnych elementów tj. ściany, sufity itp. – poinformował starszy kierownik projektu Artur Lebiedziewicz.

Przekazał, że zostały jeszcze prace w siłowni głównej, to m.in. montaż chłodnic, czy czyszczenie zbiorników paliwowych. - Najtrudniejsze prace mamy jednak za sobą, zostało nam takie „dopieszczenie” – podkreślił Lebiedziewicz.

- Jest to duże przedsięwzięcie przede wszystkim organizacyjno-logistyczne. Od strony technicznej mamy doświadczenie, natomiast kilka rzeczy jest zdecydowanie inne, niż na statkach handlowych, chociażby przez olinowanie i maszty – wyjaśnił.

Remont Daru Młodzieży rozpoczął się 10 grudnia ub.r. i ma potrwać do 2 lutego. To cykliczna procedura, która jest przeglądem potwierdzenia klasy. Po jej zakończeniu jednostka wróci do macierzystego portu w Gdyni. - Trzy miesiące zajęło nam przygotowanie i analiza planów. Kluczowe było wydokowanie jednostki. Ze względu na kształt kadłuba, musieliśmy przygotować specjalne podpory. Mistrz dokowy usilnie nad tym pracował i obliczał wszystkie warianty, by wybrać ten najkorzystniejszy – przekazał Lebiedziewicz.

„Dar Młodzieży” to trzymasztowa fregata, żaglowiec szkolny Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, który kontynuuje tradycję dwóch poprzedników – „Lwowa” – żaglowca lat pionierskich, kiedy to jeszcze Tczew był siedzibą Szkoły Morskiej i „Daru Pomorza” – „białej fregaty”, służącej szkoleniu kadr morskich dla biało-czerwonej bandery w latach 1930–1982.

Jednostka jest równocześnie pierwszym żaglowcem zbudowanym w polskiej stoczni, według oryginalnego polskiego projektu, od podstaw jako żaglowa jednostka szkolna. W ciągu służby pod biało-czerwoną banderą odbył blisko 300 podróży morskich.

- Najwięcej problemów mamy w maszynie z urządzeniami, które mają już 44 lata, bo tyle lat ma "Dar Młodzieży". Niektóre są już po prostu nieprodukowane, dlatego mamy kłopoty z częściami zamiennymi. Część urządzeń trzeba dorabiać ręcznie lub szukać po całym świecie – przekazał komendant „Daru Młodzieży” Mirosław Peszkowski.

Jednostka przepłynęła ponad 700 000 Mm, blisko 900 razy zawinęła do portów na całym świecie. Na „Darze Młodzieży” przeszkolono ponad 25 tys. uczniów i studentów szkół morskich polskich i zagranicznych.

- Tu głównie chodzi o wykształcenie wśród studentów współpracy oraz odkrywania siebie. To jest główny cel tego statku. A przy okazji ten statek stał się już ikoną, zawsze mamy dobrą atmosferę i ludzie lubią do nas przychodzić – podkreślił Peszkowski.

Fregata ma 2,9 tys. ton wyporności; jej długość to po pokładzie - 94,2 m, a z bukszprytem - 108,815 m; szerokość - 14 m; zanurzenie - 6,6 m. Wysokość maksymalna wynosi 5,1 m, a powierzchnia żagli - 3015 m kw.

PAP/zn