W Szczecinku rozpoczęła się akcja dokarmiania dzikiego ptactwa w związku z trwającymi mrozami. Inicjatywę prowadzi miejscowe koło łowieckie „Darzbór” przy wsparciu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, aby ułatwić ptakom przetrwanie w trudnych warunkach.
Akcja będzie kontynuowana do końca lutego, a do udziału w niej zostanie zaproszona szczecinecka młodzież, powiedział Dariusz Tederko, prezes koła łowieckiego „Darzbór”. - Kaczki krzyżówki zazwyczaj odlatywałyby na zimę, ale te ptaki przystosowały się tak, że zostają u nas. Na tym terenie gromadzi się codziennie około tysiąca kaczek. Postanowiliśmy je dziś wspomóc i deklarujemy, że tak długo, jak utrzymają się niskie temperatury, będziemy wysypywać tu co najmniej jeden, a czasem dwa worki kukurydzy w tygodniu. Chcemy również zaprosić do tej akcji młodzież ze szczecineckich szkół.
Leśnicy zachęcają do samodzielnego dokarmiania ptaków w czasie mrozów, ale przypominają, że należy wybierać odpowiednie pożywienie. - Chleb zawiera duże ilości soli, która naprawdę szkodzi kaczkom i łabędziom - wyjaśnia Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
- Nawet jeśli nie widać od razu skutków, ptaki mogą chorować, a takie dokarmianie sprawia im wiele niedogodności. Często jest to dodatkowo chleb nieświeży. Lepiej więc sięgnąć po ogólnodostępne zboża, pakowane w małe woreczki. Jeśli chcemy pokazać dzieciom dobry nawyk, wystarczy kupić taki woreczek za kilka złotych w sklepie wielkopowierzchniowym - dodał Wiórek.
Na taflę lodu jeziora Trzesiecko w Szczecinku wysypano dziś 100 kg ziarna kukurydzy.
Patryk Żak/lp