W niedzielę rozpocznie się pierwszy w tym sezonie wielkoszlemowy turniej tenisowy - Australian Open. To jedyna impreza tej rangi, której nie wygrała Iga Świątek. W obecnym stuleciu tylko dwóm zawodniczkom udało się w trakcie kariery triumfować we wszystkich czterech Wielkich Szlemach.
Turnieje wielkoszlemowe to najważniejsze tenisowe imprezy. W Erze Open, czyli od 1968 roku, wśród kobiet najwięcej wygrała ich Serena Williams - 23. Amerykanka miała po siedem triumfów w Australian Open i Wimbledonie, sześć w US Open i trzy we French Open.
W obecnym stuleciu, oprócz Williams, przynajmniej po jednym z tych turniejów udało się wygrać jeszcze tylko Marii Szarapowej. Rosjanka zdobyła dwa tytuły w Paryżu oraz po jednym w Melbourne, Londynie i Nowym Jorku.
Świątek w karierze wygrała sześć Wielkich Szlemów, w tym aż czterokrotnie w Paryżu. Poza rozgrywanym na kortach ziemnych French Open zwyciężyła w US Open 2022, a także w ubiegłorocznym Wimbledonie. O skompletowaniu Karierowego Wielkiego Szlema stara się nie myśleć. - Mam mnóstwo czasu, aby osiągnąć jeszcze wiele rzeczy w tenisie. Nie ma potrzeby nakładać na siebie presję, że mam coś zrealizować w najbliższych tygodniach - mówiła w Australii u progu sezonu.
- Wygrać wielkoszlemowy turniej to duża sztuka. Musisz świetnie grać przez dwa tygodnie, nie można mieć gorszego dnia - dodała.
W zupełnie innym tonie wypowiada się Carlos Alcaraz. Prowadzący w rankingu Hiszpan również może w Melbourne skompletować Karierowego Wielkiego Szlema. - To mój główny cel w tym sezonie. Tak się złożyło, że przypadł od razu na pierwszy turniej. Będzie dla mnie bardzo ciekawe, jak udało mi się przygotować. Wydaje mi się, że miałem dobry okres treningowy. Jestem głodny tytułu - podkreślił.
Alcaraz przyznał nawet, że woli wygrać w tym roku AO, niż dwa inne Szlemy. Hiszpan nigdy w Melbourne nie przebrnął ćwierćfinału. Świątek najlepszy wynik zanotowała w 2022 i 2025 roku, kiedy docierała do półfinału. Rok temu była dosłownie o krok od finału - w półfinale z późniejszą triumfatorką Amerykanką Madison Keys miała piłkę meczową.
Teraz na otwarcie Polka zmierzy się z chińską kwalifikantką Yue Yuan (130. WTA). W przypadku wygranej, w 2. rundzie na podopieczną belgijskiego trenera Wima Fissette’a czekać będzie Czeszka Marie Bouzkova (45. WTA) bądź Meksykanka Renata Zarazua (84. WTA).
W „ćwiartce” wiceliderki rankingu znalazły się m.in. Rosjanka Ludmiła Samsonowa, Japonka Naomi Osaka (prowadzona przez byłego trenera Świątek Tomasza Wiktorowskiego), Szwajcarka Belinda Bencic, z którą niedawno przegrała w trakcie United Cup, ale przede wszystkim rozstawiona z numerem piątym Jelena Rybakina. Zawodniczka z Kazachstanu to potencjalna przeciwniczka Polki w ćwierćfinale.
57. w klasyfikacji tenisistek Magdalena Fręch trafiła na 99. Słowenkę Veronikę Erjavec. Z reprezentantów Polski najmniej szczęścia w losowaniu miała Magda Linette. Zajmująca 53. pozycję na liście WTA 33-letnia Poznanianka zacznie od pojedynku z rozstawioną z numerem 15. Amerykanką Emmą Navarro.
W Wielkim Szlemie zadebiutuje w Melbourne Linda Klimovicova. Pochodząca z Czech 21-latka od ubiegłego roku gra w biało-czerwonych barwach. Po udanych kwalifikacjach dolosowano ją do Brytyjki Franceski Jones, która zajmuje 69. lokatę na liście światowej. Klimovicova plasuje się 65 miejsc niżej.
Keys obronę tytułu rozpocznie od pojedynku z Ukrainką Ołeksandrą Ołyjnikową, a pierwszą rywalką liderki światowego rankingu, Białorusinki Aryny Sabalenki będzie Francuzka Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah, która dostała się do turnieju dzięki tzw. dzikiej karcie.
W męskim singlu Polska ma dwóch przedstawicieli - Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.
Wracający do wielkoszlemowej rywalizacji po półrocznej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi 28-letni Wrocławianin, który zajmuje 53. miejsce w świecie, na otwarcie zagra z 43. w rankingu ATP Belgiem Zizou Bergsem.
Hurkacz błysnął formą w zakończonym w niedzielę triumfem biało-czerwonych turnieju United Cup, w którym z powodzeniem grał też dwa lata młodszy Belg. Bergs pokonał trzech rywali, m.in. siódmego na liście ATP Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime’a, a jego zespół odpadł w półfinale.
W 2. rundzie przeciwnikiem Polaka może być Tallon Griekspoor, którego pokonał w United Cup, a na łączny bilans 4-2 składa się m.in. zwycięstwo przed rokiem w Melbourne, kiedy Hurkacz odpadł w 2. rundzie. Rozstawiony z numerem 23. Holender musi wcześniej pokonać Amerykanina Ethana Quinna.
W Australian Open Hurkacz najdalej - do ćwierćfinału - dotarł w 2024 roku. Powtórzenie tego wyniku może wymagać pokonanie Serba Novaka Djokovicia w 1/8 finału.
Majchrzak zmierzy się w 1. rundzie z Jacobem Fearnleyem. Polak zajmuje najwyższe w karierze 58. miejsce w świecie, a Brytyjczyk jest aktualnie 77. tenisistą globu. Do tej pory spotkali się raz - w 2024 w kwalifikacjach halowej imprezy w Sztokholmie górą był zawodnik z Worcester, który w czerwcu zeszłego roku na tydzień zagościł w TOP 50 rankingu ATP.
Życiowym sukcesem 30-latka z Piotrkowa Trybunalskiego w Wielkim Szlemie jest 1/8 finału ubiegłorocznego Wimbledonu. W Melbourne tylko raz - w 2022 roku - dotarł do 2. rundy.
Broniący tytułu Włoch Jannik Sinner zacznie rywalizację od meczu z Francuzem Hugo Gastonem.
Mecze pierwszej rundy singla zaplanowano od niedzieli do wtorku. Finał kobiecej rywalizacji odbędzie się 31 stycznia, a męskiej dzień później.
PAP/zn