Od listopada w wyniku wychłodzenia zmarło kilkanaście osób. Na niskie temperatury szczególnie narażone są osoby w kryzysie bezdomności i starsze. Służby apelują o zachowanie czujności i reagowanie na to, co dzieje się w naszym otoczeniu.
Policja przypomina, że śnieg, mróz i niska temperatura w krótkim czasie mogą doprowadzić do wychłodzenia organizmu i realnie zagrozić życiu oraz zdrowiu. Dlatego szczególnie ważne jest zachowanie czujności i reagowanie na to, co dzieje się w naszym otoczeniu.
W załączonej do wpisu na platformie X informacji, KGP zwraca uwagę, że problem wychłodzenia dotyka przede wszystkim osoby bezdomne, samotne i w podeszłym wieku. Zagrożenie dotyczy także osób będących pod wpływem alkoholu.
„Nie bądźmy obojętni i alarmujmy policję za każdym razem, kiedy ktoś jest narażony na wychłodzenie organizmu. Wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie" - podkreśla KGP.
Policja przypomina, że szczególnej uwagi wymagają osoby starsze, samotne, nieporadne życiowo czy niedołężne. „Warto upewnić się, czy nie potrzebują oni pomocy w codziennych czynnościach takich jak chociażby zakupy. O trudnej sytuacji sąsiada czy znajomego możemy również powiadomić Ośrodek Pomocy Społecznej" - radzi KGP.
W sobotę zgon spowodowany wychłodzeniem zanotowano w Malborku (Pomorskie); to 57-latek. W niedzielę w Gronowie (Warmińsko-mazurskie) w wyniku wychłodzenia zmarł 53-latek.
Według prognoz IMGW w najbliższych dniach temperatura w regionie może spaść nawet do minus 16 stopni Celsjusza.
Policjanci podkreślają, że wrażliwość i szybka reakcja mogą zapobiec tragedii.
PAP/zn