Koszalińska Amatorska Liga Koszykówki jest najstarszą i jedną z największych tego typu lig w kraju. Rozgrywki prowadzone są nieprzerwanie od 1976 roku.
O początkach KALK-u mówił jej prezes Jarosław Kuć. Jak przypomniał, wszystko zaczęło się od Zakładowej Ligi Koszykówki, zainicjowanej przez Romualda Subela i Bolesława Czerniachowicza.
- Zaczęło się skromnie - pięć, sześć zespołów sformowanych w zakładach pracy. Z czasem wszystko się rozwinęło, aż doszliśmy do pięćdziesięciolecia, gdy KALK stał się symbolem amatorskiej koszykówki w Polsce - dodał.
Na trzech szczeblach rozgrywkowych rywalizuje ponad pół tysiąca zawodników i zawodniczek. To nie tylko amatorzy, ale także byli profesjonalni gracze, którzy tworzą razem wielką koszykarską rodzinę.
- Ta rodzina jest wielopokoleniowa. Dla niektórych młodych ludzi, którzy znają historię koszykówki, jest to wielki honor zagrać z wielkimi graczami, jakimi byli Grzegorz Arabas czy Łukasz Wichniarz - zaznaczył sekretarz KALK-u Maciej Zawadzki. - To również okazja do poznania historii. Młodzi koszykarze, gdy mówiliśmy im, kim byli Krzysztof Wierzbicki czy Euzebiusz Gutkowski, dopiero wtedy sięgali w annały historii koszalińskiego basketu - dodał.
Oprócz tradycyjnych rozgrywek ligowych, rozgrywane są mecze w ramach Pucharu Ligi i Superpucharu. KALK ma też swoją Hall of Fame - na wzór tej w najlepszej koszykarskiej lidze świata NBA, do której trafiają osoby najbardziej zasłużone.
Obchody 50-lecia KALK-u zaplanowane są na początku przyszłego sezonu. Wówczas to odbędzie się m.in. uroczysta gala, podczas której nadane zostaną specjalne koszykarskiej odznaczenia i wyróżnienia. Szczegóły poznamy wkrótce.
Radosław Zmudziński/zn