Jak poinformowała dziś komisarz wyborcza Justyna Celińska, przeliczone i sprawdzone zostały wszystkie zebrane przez komitet referendalny podpisy. Prawie 30 procent zostało odrzuconych.
- Zostało wydane przeze mnie postanowienie o odrzuceniu wniosku o przeprowadzenie referendum gminnego w sprawie odwołania prezydenta Koszalina przed upływem kadencji. Nie została zebrana wystarczająca liczba podpisów, które zostały uznane za podpisy skutecznie i ważnie złożone - podkreśliła Justyna Celińska.
Komisarz wyborcza dodała, że podpisy były sprawdzane w Centralnym Rejestrze Wyborców: - Nieco ponad dwa i pół tysiąca podpisów zostało zakwestionowanych. Wady dotyczyły braku lub wadliwie podanego nazwiska, imienia, adresu zamieszkania czy numeru pesel. Zdarzyły się też błędy w postaci niepodania lub złego podania daty udzielanego poparcia. Ponad 800 osób nie miało prawa dotyczącego referendum na terenie Koszalina.
Jak podawał komitet referendalny, starający się odwołać przed upływem kadencji prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja, powodami miały być m.in. rekordowe podwyżki podatku od nieruchomości, wzrost czynszów z TBS i ZBM o osiemnaście procent, podwyżki cen biletów, opłat za śmieci czy rosnące zadłużenie miasta o ponad 115 milionów złotych.
Katarzyna Chybowska/aj