fot. pixabay.com
Jak co roku, pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego przeprowadzili na terenie naszego województwa i okolic akcję liczenia żubrów. Podane przez nich dane nie napawają optymizmem. Żubrów w naszych lasach ubywa, głównie za sprawą kłusownictwa.

Jak przekazało ZTP, pod opieką organizacji znajduje się obecnie 349 żubrów (obszar województw zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego). W 2021 roku ich liczba wynosiła 340. To nie są optymistyczne dane. Po raz kolejny przyrost żubra rok do roku nie przekroczył 10 osobników, pomimo rekordowej liczby urodzeń. W zeszłym roku przybyło 61 cieląt. Skąd tak mały przyrost?

Według pracowników ZTP, to wina m.in. kłusownictwa. Jak tłumaczy WWF Polska, w poprzednim roku zginęły aż 24 żubry. To najwyższa statystyka od czasu prowadzenia akcji. Przyrodnicy są przekonani, że powodem śmierci znacznej części zwierząt są działania kłusowników. „Niestety końcówka roku była zatrważająca, nie tylko dla nas, ale i dla wszystkich osób, którym los żubrów jest bliski sercu. Od września do końca roku zostały zastrzelone aż 4 żubry! A z początkiem Nowego Roku mamy kolejny przypadek zastrzelonego byka” - przekazało w mediach społecznościowych ZTP.

fot. fb.com/ Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze - Dzika Zagroda

O problemie kłusownictwa w zachodniopomorskich lasach mówił wielokrotnie na antenie Polskiego Radia Koszalin Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - Niestety, znamy sporo przypadków zastrzelenia chronionych zwierzaków z broni myśliwskiej, które nie doczekały się prawomocnych wyroków, ani nawet oskarżeń. Jest to problem bardzo lekkiego traktowania tych przestępstw przez organy ścigania - wyjaśnił.
Kłusownictwo jest poważnym zagrożeniem dla funkcjonowania tego gatunku w Polsce. „Boimy się, że przy takim stanie spraw, populacja wolnych żubrów w naszym regionie przestanie się rozwijać. Ochrona przed kłusownictwem, przed kulami posyłanymi celowo lub przez pomyłkę w stronę zwierząt pod ochroną prawną nie była do tej pory potrzebna, przypadki zabijania żubrów z broni palnej zdarzały się w ostatniej dekadzie sporadycznie.  Staramy się robić co możemy, aby czuwać nad bezpieczeństwem zwierząt, ale nie mamy wpływu na uzbrojonych w broń palną kłusowników” - przekazało Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze.

„Lata działań ochronnych łatwo mogą zostać zniweczone” - dodano.

W jaki sposób prowadzona jest akcja liczenia żubrów? - W tym momencie mamy założone urządzenia GPS na ok. 80 osobnikach. W czasie inwentaryzacji do każdego pracownika przypisywane jest określone stado, które musi policzyć i podzielić według płci i wieku. Takie dane zapisujemy w księdze rodowodowej żubrów. Zakładamy, że możliwy błąd wynosi nie więcej niż 5 proc. - tłumaczył w PRK Maciej Tracz.

Obecnie w północno-zachodniej Polsce żyje 11 stad żubrów. Największe z nich liczą 60 osobników. Jak przekazało WWF, od 2005 roku, dzięki akcjom przywracania żubrów na naszych terenach, populacja tego gatunku zwiększyła się 15-krotnie.

red.


Czytaj więcej