fot. Jarosław Ryfun
Do kradzieży tablic rejestracyjnych dochodzi m.in. na koszalińskich parkingach. Ostatniej nocy takie sytuacje miały miejsce na przykład przy ul. Emilii Gierczak. Skradzione tablice często używane są do kolejnych przestępstw.

Rzecznik koszalińskiej policji, komisarz Monika Kosiec zwróciła uwagę, aby o takim fakcie, jak najszybciej powiadomić policję: - Kradzież tablic rejestracyjnych zgłaszamy od razu w najbliższej jednostce policji. Dyżurny, podczas sporządzania dokumentacji, rejestruje w systemach policji, że dane tablice zostały utracone. Skradzione tablice najczęściej wykorzystywane są do kradzieży paliwa i nieuiszczania za to paliwo opłaty.

Przypadki zgłoszenia takich kradzieży są dość częste: - Zdarza się, że przychodzi do nas właściciel pojazdu i zgłasza utratę jednej lub obu tablic. Niekiedy nie wie, gdzie tablice zostały utracone. Dla swojej pewności woli jednak złożyć zawiadomienie o takim zajściu.

Policjanci przypominają, że nie można poruszać się pojazdem, który nie ma tablic rejestracyjnych. Może za to grozić mandat do 500 złotych. W zależności od tego, czy właściciel pojazdu chce wyrobić wtórniki, czy nowe tablice rejestracyjne, musi liczyć się z kosztem od niecałych 100 do ponad 180-ciu złotych. W Koszalinie formalności związane z wyrobieniem nowych tablic trwają do trzech dni.

kk/aś

Posłuchaj

kom. Monika Kosiec, cz.1 kom. Monika Kosiec, cz. 2