fot. PAP Life/EPA/TINO ROMANO
Japońscy naukowcy z Uniwersytetu Hokkaido sprawdzili, jak zakrywanie twarzy maseczką wpłynęło na ocenę atrakcyjności. Jak się okazuje, aż 70 proc. badanych stwierdziło, że twarz ukryta za maseczką jest bardziej atrakcyjna.

Japońscy naukowcy już w 2016 roku badali, jakie znaczenie w postrzeganiu atrakcyjności drugiej osoby mogą mieć maseczki sanitarne. W tym kraju noszenie maseczek przez osoby chore było czymś naturalnym już przed pandemią - osoby zasłaniające twarz maseczkami można było spotkać w metrze lub na ulicy. To dało badaczom możliwość porównania stanu sprzed i w trakcie pandemii.

- Pandemia COVID-19 odcisnęła tak mocne piętno na ludziach, że zastanawialiśmy się, czy noszenie maseczek ochronnych, które w pewnym sensie stało się codziennością, mogło zmienić nasze postrzeganie atrakcyjności. Pomyśleliśmy, że interesujące byłoby, gdybyśmy porównali obecną sytuację z tym, co zbadaliśmy zanim pandemia zmieniła naszą codzienność - powiedział główny autor badania, prof. Jun Kawahara z Uniwersytetu Hokkaido.

W trakcie badania przeprowadzonego w 2016 roku zapytano prawie 300 Japończyków (w tym 70 proc. kobiet), czy uważają, że noszenie maseczki ochronnej zwiększa lub zmniejsza atrakcyjność kobiecej twarzy. Badani odpowiadali też, czy według nich założona na twarz maseczka sprawia, że osoba wydaje się zdrowa czy też nie. Po wybuchu pandemii COVID-19, naukowcy przeprowadzili podobne badanie wśród kolejnych 300 osób (w tym 46,5 proc. kobiet). Badanie trwało od czerwca do grudnia 2020 roku.

Cztery lata przed wybuchem pandemii ok. 44 proc. uczestników twierdziło, że noszenie maseczki zwiększało atrakcyjność osoby ją noszącej. W czasie pandemii COVID-19 odsetek osób uważających, że maseczka dodaje atrakcyjności, wzrósł do 70 proc. Kawahara i jego współpracownicy odkryli też, że w wyniku pandemii zmniejszyła się liczba uczestników uważających, że osoby noszące maseczkę zmagają się z chorobą. Wzrosła za to liczba osób, która twierdziła, że osoby noszące osłonę na twarzy są zdrowe.

W okresie od maja do lipca 2020 roku naukowcy przeprowadzili również internetowy eksperyment, w którym badani ocenili atrakcyjność 66 młodych Japonek, z których połowa miała zasłonięte usta i nos. Podobny eksperyment przeprowadzono też w styczniu 2021 roku. Badacze zauważyli, że dzięki maseczkom zwiększyła się atrakcyjność kobiecych twarzy, gdy ich wyjściowa ocena atrakcyjności była niska i odwrotnie - ich atrakcyjność zmniejszała się, gdy na wstępie oceniono je jako bardzo atrakcyjne.

- Wyniki badania wskazują na to, że modulacja atrakcyjności przez noszenie maseczek jest związana z tym, że pozwalają one ukryć zarówno mankamenty urody, jak i te cechy, dzięki którym twarz postrzegana jest jako atrakcyjna - tłumaczył Kawahara.

Jak się okazuje, nakaz zasłaniania ust i nosa nie miał znaczenia przy ocenianiu twarzy osoby, której urodę określono wstępnie jako przeciętną.

Badacze zaznaczają, że w badaniu skupili się na małej grupie osób z jednej populacji. - Nie wiemy, czy wyniki wykazałyby ten sam efekt, gdybyśmy zrekrutowali do badań osoby różnych narodowości - powiedział główny autor badania. - W tym badaniu udział wzięli Japończycy. Obecnie prowadzimy badania w różnych kulturach i grupach wiekowych - dodał naukowiec.

Badacze zgodnie twierdzą, że w przypadku zniesienia nakazu noszenia maseczek, postrzeganie atrakcyjności innych może wrócić do stanu sprzed pandemii.

PAP Life/rz