fot. Sebastian Ferens
Najwięcej roślinności znajduje się na odcinku rzeki między śluzami regulującymi przepływ wody w mieście, a mostkiem w Parku Kultury i Wypoczynku. Zjawisko budzi niepokój mieszkańców.

- Przychodzę regularnie nad Słupię, wcześniej bujna roślinność prezentowała się malowniczo. Niestety z biegiem czasu rzeka zaczęła przypominać zalaną łąkę - powiedziała naszemu reporterowi napotkana słupszczanka.

Dr hab. Zbigniew Sobisz profesor Akademii Pomorskiej w Słupsku, podkreślił na naszej antenie, że przyczyną wzmożonego zarastania rzeki jest wyjątkowo gorące lato: - Słupia z natury jest „żyzną wodą”, gdzie rośnie wiele gatunków roślin. Z pewnością do rozwoju flory w tym roku przyczyniły się warunki klimatyczne. Niedawno odwiedziłem okolice tej rzeki i zapewniam, że nie ma powodu do niepokoju - zaznaczył prof. Sobisz.

- Rozwój roślinności na Słupi jest zjawiskiem naturalnym i nie wpływa znacząco na przepływ wody w tym miejscu. Oczywiście na bieżąco monitorujemy ten proces - dodał Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Więcej w poniższym materiale. sf/mt

Posłuchaj

materiał Sebastiana Ferensa