24-letni Kacper z Bobolic, strażak ochotnik i żołnierz, który swoje życie poświęcił pomaganiu innym, teraz sam potrzebuje pomocy. Mężczyzna walczy z ostrą białaczką szpikową. Trwają poszukiwania dawcy szpiku.
Dziś w centrum handlowym przy ul. Paderewskiego w Koszalinie stanęło stoisko DKMS, gdzie można zarejestrować się jako potencjalny dawca.
- Jesteśmy tu m.in. po to, żeby każdą osobę poprosić, zapytać i zachęcić, by poświęciła te pięć minut na rejestrację. Być może to właśnie ona jest bliźniakiem genetycznym Kacpra, albo może pomoże komuś innemu - mówiła Edyta Białoch z Fundacji DKMS.
Uczestnicy akcji podkreślali jednomyślnie: pomagać po prostu warto. Zostanie dawcą szpiku nic nie kosztuje, a w przyszłości może uratować komuś życie.
Stoisko DKMS w Koszalinie będzie dostępne w sobotę do godz. 20.00. Podobne akcje odbędą się 6 marca w szpitalu w Szczecinku w godz. 10.00-19.00 oraz 14 marca w Koszalinie, w galerii handlowej przy ul. Jana Pawła II, w godz. 10.00-20.00.
Monika Kwaśniewska/zn