Skwer imienia Wiesława Kaszewskiego nad jeziorem Zamkowym w Wałczu ma zmienić się w prawdziwe „zielone serce miasta” - tak nazywa się zwycięski projekt z budżetu obywatelskiego. Trwa już rewitalizacja tego miejsca.
Jak mówiła Polskiemu Radiu Koszalin projektantka nowej odsłony skweru Marta Kisielewska, przestrzeń ma być bardziej przyjazna zarówno mieszkańcom, jak i przyrodzie. Jak podkreśliła, głównym celem inwestycji jest wzbogacenie bioróżnorodności i walka z miejskimi wyspami ciepła. W projekcie przewidziano przede wszystkim dużą liczbę roślin krzewiastych i drzewiastych. - Drzewostan, który jest tutaj obecnie, również zostaje zachowany - powiedziała.
Projektantka zaznaczyła również, że zmieni się układ funkcjonalny skweru. - Stawiamy na wytworzenie nowych ciągów komunikacyjnych i układu funkcjonalnego. Będzie i zielono, i kolorowo, przede wszystkim bioróżnorodnie i pożytecznie - mówiła. - Ważne jest, żeby mieszkańcy mieli miejsce, w którym będzie cień, w którym będą mogli odpocząć - dodała.
Jak podkreślała zastępca burmistrza Wałcza Hanna Szynkaruk-Szpynda, inwestycja wpisuje się w konsekwentne działania miasta związane z tworzeniem zielonych i przyjaznych przestrzeni. - Skupiliśmy się na sezonowości kwitnienia, dzięki czemu w każdej porze roku skwer będzie wyglądał inaczej - mówiła. Jak wyjaśniła, zmieniać będą się kolory i charakter miejsca. - Staramy się, aby miejsca użyteczności publicznej, skwery i place były coraz bardziej przyjazne i wizualnie atrakcyjne - dodała.
Zastępca burmistrza zaznaczyła również, że projekt ma wpisać się w działania związane z walką z upałami. - Chcemy się pozbyć tak zwanych miejskich wysp ciepła. Lata są coraz bardziej gorące. Chcemy, aby ten cień był przyjemny, aby mieszkańcy mieli gdzie się schronić - mówiła. Projekt ma także wspierać lokalną przyrodę. - Chcielibyśmy, żeby ptaki i różne inne małe, drobne zwierzęta miały też enklawę u nas w mieście - powiedziała.
Skwer przypomina również o bohaterskim mieszkańcu Wałcza. To właśnie w pobliżu tego miejsca, zimą 1973 roku, Wiesław Kaszewski uratował chłopca, pod którym załamał się lód na jeziorze Zamkowym. Sam niestety zginął.
Prace przy rewitalizacji mają zakończyć się w czerwcu, a ich koszt to blisko 100 tysięcy złotych.
To inwestycja zaproponowana i wybrana przez mieszkańców w budżecie obywatelskim.
Przemysław Grabiński/aś