Dane dotyczące zatrudnienia przy osłabionej aktywności pracodawców poszukujących chętnych do pracy będzie oznaczała coraz większą rywalizację o etaty i coraz dłuższy czas poszukiwania pracy - ocenili ekonomiści PZU.
GUS podał we wtorek, że w marcu br. przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9 652,19 zł, co oznacza wzrost o 6,6 proc. w ujęciu rocznym i 5,7 proc. miesiąc do miesiąca. Zatrudnienie w tym sektorze spadło o 0,9 proc. rdr oraz o 0,1 proc. mdm.
Zdaniem ekonomistów PZU popyt na pracę pozostaje osłabiony, presja płacowa stopniowo maleje, a „perspektywy są niepewne”. Rosnące koszty związane z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie „mogą nasilić napięcia, szczególnie w branżach o niskich marżach”. Dodali, że nominalnie dynamika płac utrzymuje się poniżej średniej z ostatnich pięciu lat.
- Ścieżka zatrudnienia nadal porusza się płaską trajektorią z poprzednich trzech lat i wciąż nie widać w niej wyczekiwanej poprawy. Przy osłabionej jednocześnie aktywności rekrutacyjnej, będzie to oznaczać coraz większą rywalizację o etaty i coraz dłuższy czas poszukiwania pracy - ocenili ekonomiści PZU. Ich zdaniem wzrośnie popularność pracy wykonywanej na umowach cywilnoprawnych lub działalności gospodarczej.
Dodali, że ostatni wzrost cen surowców i zakłóceń w łańcuchach dostaw po wybuchu wojny w Iranie - zwłaszcza jeżeli utrzyma się ona przez dłuższy czas - będzie wzmacniać presję kosztową w firmach. W sektorach, w których marże już obecnie są niskie, może być to wyzwaniem dla utrzymania konkurencyjności, co dodatkowo mogłoby uderzyć w ich aktywność na rynku pracy.
PAP/aś