fot. Sejm/twitter
Sejm docenił literacki dorobek Marii Konopnickiej oraz jej wkład w działalność patriotyczną. W uchwale oceniono, że Konopnicka była "jedną z najwybitniejszych pisarek w historii literatury polskiej". Józefa Wybickiego uhonorowano za "wyjątkowe znaczenie jego dorobku i dokonań", Wandę Rutkiewicz określono mianem "jednej z najwybitniejszych himalaistek świata", a Marię Grzegorzewską nazwano "wybitną twórczynią pedagogiki specjalnej w Polsce".

W uchwale dotyczącej pisarki przypomniano, że "w maju 2022 roku przypada 180. rocznica urodzin Marii Konopnickiej - polskiej pisarki, poetki, tłumaczki i publicystki". "Z tej okazji Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postanawia uhonorować jedną z najwybitniejszych pisarek w historii literatury polskiej, twórczynię Roty" - wyjaśniono.

Maria Konopnicka, z domu Wasiłowska, urodziła się 23 maja 1842 roku w Suwałkach, jako córka prawnika, obrońcy Prokuratorii Generalnej i patrona Trybunału Cywilnego w Kaliszu. Jej matka zmarła, gdy Maria miała 12 lat. Uchwała głosi, że "wychowanie przez ojca, w atmosferze patriotyzmu i tradycji chrześcijańskiej miało duży wpływ na pisarkę". "W latach 1855-1856 uczyła się na pensji sióstr sakramentek w Warszawie, gdzie poznała Elizę Pawłowską - później Orzeszkową" - zwrócono uwagę w uchwale.

W 1862 roku poślubiła Jarosława Konopnickiego, z którym miała ośmioro dzieci i mieszkała w Bronowie, a następnie w Gusinie. "W 1876 roku, po rozstaniu z mężem, przeniosła się z dziećmi do Warszawy, gdzie publikowała, dorabiała lekcjami oraz uczestniczyła w akcjach patriotycznych i społecznych. Około 1886 roku poznała Marię Dulębiankę, z którą spędziła wiele kolejnych lat - razem mieszkały, podróżowały i inspirowały się do działania. Od 1890 roku, po usamodzielnieniu się dzieci, zaczęła dużo podróżować po Europie i zwiedziła m.in. Włochy, Austrię, Niemcy, Francję, Szwajcarię oraz Czechy" - podano w uchwale.

Maria Konopnicka zmarła 8 października 1910 roku we Lwowie. Uchwała wskazuje, że "pogrzeb, w którym uczestniczyło około 50 tys. osób, był wielką manifestacją patriotyczną".

Maria Konopnicka zadebiutowała w czasopiśmie "Kaliszanin" w 1870 roku, używając pseudonimu "Marko", ale jej właściwym startem poetyckim był cykl "W górach" z 1876 roku - przychylnie zrecenzowany przez Henryka Sienkiewicza. W 1881 roku wydała pierwszy tomik poezji. Redagowała pismo "Świt", współpracowała z tygodnikiem "Bluszcz", wieloma czasopismami, wydawnictwami towarzystwami polskimi trzech zaborów oraz na obczyźnie.

Jak napisano, "zasłynęła prozą nowelistyczną i utworami dla dzieci oraz zajmowała się krytyką literacką m.in. na łamach Kuriera Warszawskiego". Podkreślono, że "była najwybitniejszą reprezentantką nurtu ludowej stylizacji pieśniowej, stosując język poetycki zaczerpnięty z historycznych i baśniowych motywów, inspirowany pięknem przyrody ojczystej". "Tworzyła liryki i pieśni o tematyce patriotycznej i społecznej oraz obrazki poetyckie. Dokonała przełomu w polskiej literaturze dla dzieci, podnosząc tę dziedzinę pisarstwa na wyżyny artyzmu" - oceniono.

Wskazano, że "za pomocą utworów literackich protestowała przeciwko antypolskiej polityce zaborców i niesprawiedliwości społecznej". "Współorganizowała protest światowej opinii publicznej przeciwko niemieckim represjom wobec dzieci polskich we Wrześni w latach 1901-1902 i ustawom wywłaszczeniowym. Walczyła o prawa kobiet oraz pomagała uwięzionym z przyczyn politycznych przez rosyjskie władze" - zaznaczono w uchwale.

W 1902 roku w Krakowie i we Lwowie odbyły się obchody 25-lecia pracy literackiej Marii Konopnickiej, a rok później otrzymała w darze od narodu polskiego dworek z parkiem w Żarnowcu koło Krosna. Była honorową członkinią Towarzystwa Szkoły Ludowej oraz wielu towarzystw i instytucji działających na ziemiach polskich, w Europie i USA.

W uchwale przypomniano, że W 1908 roku opublikowała "Rotę" - "wiersz patriotyczny, który był protestem przeciw polityce germanizacji w zaborze pruskim i odegrał znaczącą rolę w dziejach Polaków". "Po raz pierwszy pieśń, do muzyki Feliksa Nowowiejskiego, została wykonana 15 lipca 1910 roku pod Pomnikiem Grunwaldzkim w Krakowie, który ufundował Ignacy Jan Paderewski - z okazji 500. rocznicy zwycięstwa nad zakonem krzyżackim. W 1926 roku władze niepodległej Rzeczypospolitej rozważały +Rotę+ jako hymn narodowy" - napisano.

Józef Rufin Wybicki urodził się 29 września 1747 r. w Będominie na Kaszubach, w rodzinie średniozamożnej szlachty pomorskiej. W uchwale przypomniano, że karierę polityczną rozpoczął do udziału w elekcji królewskiej Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1764 r. "Do historii przeszła jego protestacja zgłoszona w trakcie sejmu repninowskiego w 1768 r., która przez współczesnych uznawana jest za jedno z pierwszych działań Konfederacji Barskiej, do której Wybicki dołączył" - napisano.

W uchwale przypomniano także, że Wybicki wielokrotnie był posłem na sejm, jednak nie został wybrany na najważniejszy Sejm Wielki obradujący w latach 1788-92. "Pomimo to brał udział w pracach nad wdrożeniem Konstytucji 3 maja jako przedstawiciel stanu mieszczańskiego" - napisano.

Po interwencji rosyjskiej i targowiczan Wybicki wziął udział w tajnych przygotowaniach do wybuchu Insurekcji Kościuszkowskiej. "Po upadku insurekcji wyjechał do Paryża, gdzie dzięki jego staraniom udało się uzyskać zgodę na utworzenie wojska polskiego u boku Francji" - przypomniano. W lipcu 1797 r. w Reggio Emilia we Włoszech napisał "Pieśń Legionów Polskich we Włoszech", która od 1927 r. jest polskim hymnem narodowym.

"To Józef Wybicki z gen. Janem Henrykiem Dąbrowskim napisali odezwę do Polaków powołującą się na słowa Napoleona oraz stworzyli zręby Księstwa Warszawskiego. W tej namiastce wolnej Polski Wybicki został wojewodą i senatorem" - przypomniano.

Józef Wybicki zmarł 10 marca 1822 r. W uchwale przypomniano, że w 2022 r. minie 200 lat od jego śmierci, 275 lat od urodzin i 225 lat od powstania "Pieśni Legionów Polskich we Włoszech".

Wanda Rutkiewicz, z domu Błaszkiewicz, urodziła się 4 lutego 1943 r. w Płungianach na Litwie. W uchwale przypomniano, że po zakończeniu wojny przyszła himalaistka wychowywała się we Wrocławiu; na tamtejszej politechnice uzyskała dyplom inżyniera elektronika.

Po przeprowadzce do Warszawy Rutkiewicz związała się naukowo z Instytutem Maszyn Matematycznych - ośrodkiem tworzącym zręby polskiej informatyki. Jak wskazano w uchwale, himalaistka specjalizowała się w pracach nad pamięcią komputerową. Podkreślono również, że w latach osiemdziesiątych Rutkiewicz należała do "Solidarności", a działalność w opozycji demokratycznej była dla niej ważna.

Jak wskazano w uchwale, Rutkiewicz "od dziecka wykazywała zainteresowanie sportem, a miłość do gór rozbudziła w niej wyprawa w pasmo Rudaw Janowickich w czasie studiów". "Po ukończeniu kursu taternickiego brawurowo wdarła się w męski świat wspinaczy, często słysząc słowa, że "baby się do niego nie nadają, bo są słabsze" - podkreślono. "Pokonywała bariery, została prekursorką kobiecych zespołów górskich, bo nie godziła się, by zdolne alpinistka "były wyłącznie broszkami w męskich wyprawach". Imponowała siłą, sprawnością fizyczną i inteligencją" - wskazano.

Jak również zauważono, w górach Rutkiewicz czuła wolność. "Góry traktowała jako przestrzeń wyjątkowej rywalizacji, pragnęła zwycięstwa nad nimi. Wygrywała walki w Tatrach, Alpach, Andach, Pamirze, Hindukuszu, Himalajach, często były to pierwsze przejścia kobiece" - podkreślono.

16 października 1978 r. Rutkiewicz zdobyła - jako pierwsza osoba z Polski i trzecia kobieta na świecie - najwyższy szczyt Ziemi Mount Everest. Tego samego dnia Karol Wojtyła został papieżem. Rok później w czasie wizyty w Polsce Jan Paweł II powiedział do Rutkiewicz: "Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko". Rutkiewicz była także pierwszą kobietą na świecie, która stanęła na najtrudniejszym do zdobycia szczycie K2.

Wanda Rutkiewicz zyskała sławę, a jej wyczyny były znane na całym świcie. Walkę o zdobycie ośmiotysięczników nazywała "Karawaną marzeń”, a jej osiągnięcia sportowe budziły podziw. Jak napisano w uchwale, "dodatkowo urzekała wdziękiem, urokiem i niezwykłym darem opowiadania o górach".

Wanda Rutkiewicz zaginęła 12 maja 1992 roku w drodze na dziewiąty ośmiotysięcznik - Kanczendzongę. Od tamtej chwili jej losy nie są znane, a jej ciała nie odnaleziono. Po kilku latach sąd w Warszawie za datę jej śmierci uznał 13 maja 1992 r.

"Wanda Rutkiewicz zdobyła wiele nagród i odznaczeń. Rzeczywiście, nikt tak jak Polka nie walczył o przełamanie męskiej hegemonii w światowym alpinizmie i właściwą w nim rolę kobiet" - podkreślono w uchwale.

Maria Grzegorzewska, pseudonim okupacyjny Narcyza - wybitna uczona, pedagog specjalny, tyflopedagog, tyflopsycholog i działaczka społeczna - urodziła się 18 kwietnia 1888 r. we wsi Wołucza koło Rawy Mazowieckiej.

"Mottem swojego życia i życia kolejnych pokoleń pedagogów specjalnych, specjalistów pracujących na rzecz osób z niepełnosprawnościami uczyniła stwierdzenie: "nie ma kaleki - jest człowiek" - wskazano w uchwale. Grzegorzewska podkreślała – jak przypomniano - że każdy ma punkt archimedesowy, dzięki któremu można odkryć moc w człowieku i ocalić pełnię jego człowieczeństwa. "Wciąż aktualne jest jej przesłanie: "Piękne słowa tylko szkodę przynoszą, jeśli nie są poparte czynem, choćby próbą działania" - napisano.

W uchwale podkreślono również, że Grzegorzewska "była zwolenniczką idei łączenia teorii z praktyką, przenikania przeszłości w przyszłość". Jak także wskazano, że "jej dzieła stanowią inspirację dla kolejnych badaczy i twórców akademickiej pedagogiki specjalnej oraz praktyki edukacyjnej, terapeutycznej i rehabilitacyjnej". "Szczególną wartość nadała pracy nauczyciela-wychowawcy, którego widziała jako człowieka bogatego wewnętrznie, charyzmatycznego i empatycznego" - podkreślono.

Maria Grzegorzewska zmarła 7 maja 1967 roku w Warszawie.

PAP/ar