Wiaderka, balony z wodą i dużo emocji - tak co roku wygląda „lany poniedziałek”. Problem w tym, że dla niektórych to już nie tradycja, a chuligańska zabawa.
Koszalińska Straż Miejska zapowiada kontrole w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do takich incydentów - często w pobliżu kościołów.
Jak podkreślił komendant SM w Koszalinie Piotr Simiński chodzi o to, by zabawa była bezpieczna i sprawiała radość zarówno oblewającym, jak i oblewanym.
- Kultywując tradycję śmigusa-dyngusa musimy mieć na uwadze, czy osoba oblewana się na to godzi - zaznacza, dodając: - Zdarza się, że oblewane są przypadkowe osoby, które idą np. do kościoła. To jest niedopuszczalne.
Tak samo jak rzucanie woreczkami z wodą w samochody.
Komendant przypomina również o konsekwencjach oblewania osób bez ich zgody oraz niszczenia mienia. Za takie wykroczenie grozi mandat karny.
mk/zas