fot. Zuzanna Nieckarz/prk24

W kwietniu PKP SA ma ogłosić przetarg na dokończenie budowy dworca kolejowego w Koszalinie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to we wrześniu ruszyłyby prace budowlane. Takie deklaracje padły ze strony dyrekcji spółki na piątkowym spotkaniu z władzami Koszalina.

Dyrektor pionu rozwoju i inwestycji PKP SA Artur Różycki poinformował, że dworzec byłby gotowy w drugim kwartale 2028 roku. Dodał, że konieczne było przeprojektowanie konstrukcji obiektu, choć jego wygląd nie będzie różnił się od pierwotnego planu.

- Będzie to konstrukcja oparta na szkle, stali i żelbecie - opisywał Artur Różycki. Zgodnie z sugestiami konserwatora zabytków zachowane zostaną dwie ściany ze sgraffito. Wewnątrz dworca ma być dużo przestrzeni dla podróżnych oraz osób, które chciałby prowadzić działalność komercyjną.

- To są informacje, które cieszą, bo pokazują, że idziemy do przodu - mówił prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, zadowolony z tego, że w końcu ze strony PKP padły konkretne deklaracje.

W najbliższych miesiącach na dworcu staną nowe, tymczasowe poczekalnie. - Mówimy o dwóch, po jednej na każdym peronie - powiedział Marcin Lis, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Szczecinie, reprezentujący PKP PLK SA. Dodał, że obecnie nie ma mowy o remontach samych peronów. - Natomiast nie ukrywam, że będziemy podejmować działania, aby polepszyć wygląd i wiat, i peronów - zapewnił.

Przebudowa dworca rozpoczęła się w lutym 2023 roku, a obiekt miał być oddany do użytku pod koniec 2024 roku. Przez wiele miesięcy PKP nie udało się wypracować porozumienia z dotychczasowym wykonawcą. W końcu zdecydowano się na odstąpienie od umowy i ogłoszenie nowego przetargu.

Koszt inwestycji nie jest znany. Pierwotnie miało to być 43 mln zł , teraz wiadomo, że będzie on wyższy.

rz/zas

Posłuchaj

materiał Radosława Zmudzińskiego Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina Marcin Lis, PKP PLK SA (cz.2) Marcin Lis, PKP PLK SA (cz.1) Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA Artur Różycki, dyr. pionu rozwoju i inwestycji PKP SA