W kwietniu PKP SA ma ogłosić przetarg na dokończenie budowy dworca kolejowego w Koszalinie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to we wrześniu ruszyłyby prace budowlane. Takie deklaracje padły ze strony dyrekcji spółki na piątkowym spotkaniu z władzami Koszalina.
Dyrektor pionu rozwoju i inwestycji PKP SA Artur Różycki poinformował, że dworzec byłby gotowy w drugim kwartale 2028 roku. Dodał, że konieczne było przeprojektowanie konstrukcji obiektu, choć jego wygląd nie będzie różnił się od pierwotnego planu.
- Będzie to konstrukcja oparta na szkle, stali i żelbecie - opisywał Artur Różycki. Zgodnie z sugestiami konserwatora zabytków zachowane zostaną dwie ściany ze sgraffito. Wewnątrz dworca ma być dużo przestrzeni dla podróżnych oraz osób, które chciałby prowadzić działalność komercyjną.
- To są informacje, które cieszą, bo pokazują, że idziemy do przodu - mówił prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, zadowolony z tego, że w końcu ze strony PKP padły konkretne deklaracje.
W najbliższych miesiącach na dworcu staną nowe, tymczasowe poczekalnie. - Mówimy o dwóch, po jednej na każdym peronie - powiedział Marcin Lis, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Szczecinie, reprezentujący PKP PLK SA. Dodał, że obecnie nie ma mowy o remontach samych peronów. - Natomiast nie ukrywam, że będziemy podejmować działania, aby polepszyć wygląd i wiat, i peronów - zapewnił.
Przebudowa dworca rozpoczęła się w lutym 2023 roku, a obiekt miał być oddany do użytku pod koniec 2024 roku. Przez wiele miesięcy PKP nie udało się wypracować porozumienia z dotychczasowym wykonawcą. W końcu zdecydowano się na odstąpienie od umowy i ogłoszenie nowego przetargu.
Koszt inwestycji nie jest znany. Pierwotnie miało to być 43 mln zł , teraz wiadomo, że będzie on wyższy.
rz/zas