Od rana do godz. 18.00 zachodniopomorscy strażacy odnotowali łącznie 99 zdarzeń związanych z silnym wiatrem. Wezwania obejmowały głównie wschodnią część województwa.
- Interwencje dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew, uszkodzonych dachów oraz zerwanych linii energetycznych - poinformował rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Szczecinie asp. Dariusz Schacht.
Najwięcej zgłoszeń, bo aż 25, było na terenie działania Komendy Miejskiej PSP w Koszalinie. W powiecie białogardzkim strażacy wyjeżdżali 11, w pow. sławieńskim 9, a w kołobrzeskim 8 razy.
W powiatach świdwińskim i szczecineckim odnotowano po 7 zdarzeń, natomiast w drawskim, łobeskim i kamieńskim po 6.
Mniejsza liczba interwencji miała miejsce w powiatach goleniowskim i choszczeńskim (po 3), gryfickim i polickim (po 2), a także myśliborskim, pyrzyckim, wałeckim i w Świnoujściu (po 1 zdarzeniu).
W woj. pomorskim strażacy najwięcej interwencji prowadzili w powiatach: wejherowskim, słupskim, puckim oraz bytowskim. - Zgodnie z ostrzeżeniami meteorologicznymi najsilniejsze porywy wiatru prognozowano na godziny popołudniowe, co znajduje odzwierciedlenie w aktualnej liczbie interwencji - poinformował st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku.
Piechowski podał, że w Bieszkowicach (pow. wejherowski) drzewo przewróciło się na samochód osobowy; nikt nie został poszkodowany. W miejscowości Korzybie (pow. słupski) drzewo spadło na linię kolejową, powodując czasowe zatrzymanie pociągu Regio. Po usunięciu przeszkody skład kontynuował jazdę.
Ponadto z powodu uszkodzeń linii energetycznych w województwie pomorskim ok. 8 tys., a woj. zachodniopomorskim 2,5 tys. odbiorców nie ma prądu.
„W poniedziałek przed godz. 18 ogłoszono awarię masową. Około ośmiu tysięcy odbiorców w woj. pomorskim nie ma prądu. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców okolic Wejherowa, Tczewa i Kartuz. W woj. zachodniopomorskim bez prądu pozostaje ok. 2,5 tys. odbiorców, najwięcej w rejonie Białogardu. Brygady Pogotowia Energetycznego pracują w terenie, lokalizują uszkodzenia i dokonują napraw, aby przywrócić zasilanie” - przekazał PAP specjalista ds. komunikacji Energa Operator Grzegorz Baran.
mm/zas/PAP