fot. PAP/EPA/LUDOVIC MARIN / POOL
Kraje „koalicji chętnych” sprecyzowały po szczycie w Paryżu gwarancje bezpieczeństwa, jakie miałyby wejść w życie po ewentualnym zawieszeniu broni na Ukrainie. W deklaracji przyjętej po szczycie mowa jest m.in. o mechanizmie nadzoru rozejmu, który miałby znajdować się pod egidą Stanów Zjednoczonych.

Prezydent Francji Emmanuel Macron na konferencji prasowej po spotkaniu zapewnił, że przyszłe gwarancje będą kluczem do tego, by „porozumienie pokojowe nigdy nie mogło oznaczać nowego zagrożenia dla Ukrainy”.

Po spotkaniu Macron, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podpisali memorandum dotyczące rozmieszczenia sił wielonarodowych po ewentualnym rozejmie. Jest to dokument trójstronny, odrębny od deklaracji. Starmer podkreślił, że przyjęcie memorandum „toruje drogę dla ram prawnych, w których siły W. Brytanii, Francji i partnerów mogłyby działać na terytorium Ukrainy". Wspomniał też o „hubach wojskowych” W. Brytanii i Francji na Ukrainie po zawieszeniu broni.

Zełenski, mówiąc o uzgodnionych dokumentach, stwierdził, że są one sygnałem, na ile poważnie „koalicja chętnych” jest w stanie współpracować na rzecz bezpieczeństwa. Zapowiedział, że praca nad tymi dokumentami będzie kontynuowana. Wyjaśnił także, że gwarancje bezpieczeństwa „koalicji chętnych” powinny współgrać z niezależnymi od nich gwarancjami bezpieczeństwa USA.

Relacjonował także, że na spotkaniu ustalono m.in. jak po zawieszeniu broni będą działać siły europejskie skierowane do jego kraju i z wojsk których państw będą się składać.

Macron zapowiedział, że mechanizmy nadzoru przyszłego rozejmu będą znajdowały się pod przywództwem amerykańskim. Zapowiedział także utworzenie „komórki koordynacyjnej” która umożliwi „koordynację pomiędzy koalicją chętnych, Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą”.

USA nie należą do „koalicji chętnych”, ale delegacja amerykańska brała udział we wtorkowym szczycie. Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff powiedział po spotkaniu, że „w większości sfinalizowane” zostały protokoły gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Witkoff relacjonował, że jest też „bardzo, bardzo blisko sfinalizowania” też „porozumienia o dobrobycie” dla Ukrainy. - Będzie to oznaczać ogromne możliwości dla narodu ukraińskiego - dodał. Zapewnił, że prezydent Trump „mocno, mocno popiera” gwarancje dla Ukrainy.

Zięć prezydenta USA Jared Kushner nazwał rozmowy „ważnym kamieniem milowym”. - Nie oznacza to, że zawrzemy pokój, ale pokój nie byłby możliwy bez postępu, który został tu dzisiaj osiągnięty - dodał.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyznał, że do osiągnięcia pokoju potrzebne będą kompromisy. - Zrobimy wszystko, co możliwe, z wytrwałością, realizmem i dalekowzrocznością, by osiągnąć najlepszy możliwy rezultat, czyli stabilny rozejm - powiedział Merz. Dodał, że Niemcy „zaangażują się na płaszczyźnie politycznej, finansowej i militarnej”. Dopuścił, że w razie zawarcia rozejmu siły niemieckie mogłyby uczestniczyć w siłach wielonarodowych, ale w kraju członkowskim NATO sąsiadującym z Ukrainą.

Zastrzegł, że „każdy partner koalicji” musi zdecydować o swoim wkładzie zgodnie z własnymi procedurami krajowymi. - W sprawie rodzaju i skali wkładu Niemiec zdecydować musi rząd i Bundestag i uczyni to, gdy znane będą warunki (rozejmu) - powiedział Merz.

PAP