„To nie jest ustawa dla celebrytów i będę jej bronić” - powiedziała dziś w Złotowie minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. W ten sposób odniosła się do krytyki projektu ustawy przewidującej dopłaty do składek emerytalnych dla artystów i twórców kultury.
Zdaniem minister wiele komentarzy pojawiających się po przyjęciu projektu przez rząd jest niesprawiedliwych i opiera się na błędnych przekonaniach.
- To nie jest ustawa dla celebrytów, to nie jest wsparcie dla wielkich gwiazd. To jest wsparcie dla tych, którzy mają przestoje w swojej pracy - podkreśliła Marta Cienkowska. Jak dodała minister, osoby pracujące w kulturze mimo wieloletniego dorobku artystycznego często wypadają z systemu ubezpieczeń społecznych. - To znaczy, że nie mają dostępu do lekarza, nie mają leków refundowanych. A kobiety, artystki na przykład, zastanawiają się nad tym, czy mogą zajść w ciążę. Ponieważ jeśli nie pracują na umowę o pracę, to nie mają urlopu macierzyńskiego - mówiła minister kultury.
Marta Cienkowska zwróciła uwagę, że w Polsce zaledwie niewiele ponad osiem procent osób pracujących w zawodzie artysty ma umowę o pracę na czas nieokreślony. Jak mówiła, proponowane przepisy mają zapewnić twórcom choćby podstawowe poczucie bezpieczeństwa socjalnego.
- Proszę być pewnym, że ja tej ustawy będę bronić, bo ja zawsze będę stała po stronie artystów, którzy zasługują na podstawowe poczucie bezpieczeństwa, takie jak inne grupy społeczne, które utrzymują wsparcie od państwa, z budżetu państwa - zaznaczyła minister.
Jak dodała, projekt nie przewiduje bezpośredniego przekazywania pieniędzy artystom. - To nie jest tak, że artysta dostaje pieniądze do ręki. To są automatyczne dopłaty do składek na ubezpieczenie na konto ZUS-owskie - wyjaśniła Marta Cienkowska.
Minister zapewniła również, że docelowo rozwiązanie ma kosztować budżet państwa około 250 milionów złotych rocznie. W pierwszym pełnym roku funkcjonowania - ze względu na koszty administracyjne - kwota ta może jednak wynieść około 380 milionów złotych.
W Złotowie minister kultury odwiedziła m.in. otwartą kilka dni temu po modernizacji Miejską Bibliotekę Publiczną. Nawiązując do przypadającego dziś Dnia Działacza Kultury, podkreśliła rolę bibliotek i ośrodków kultury w mniejszych miastach i miejscowościach. - Kultura dzieje się nie tylko w wielkich muzeach narodowych, w wielkich filharmoniach i operach, dzieje się właśnie w takich miejscach jak w Złotów - mówiła minister. Jak zaznaczyła, to właśnie w takich miejscach pracują animatorzy kultury, bibliotekarze, działacze społeczni oraz nauczyciele szkół muzycznych. - To właśnie o nich jest ten dzisiejszy dzień. O tym, że kultura dzieje się wszędzie - podkreśliła. Minister zwróciła również uwagę, że najtrudniejsza sytuacja dotyczy małych ośrodków miejskich.
W Złotowie - w Dniu Działacza Kultury - minister Marta Cienkowska podziękowała wszystkim animatorom, działaczom i pracownikom kultury za ich codzienną pracę oraz zaangażowanie w rozwój życia kulturalnego.
Przemysław Grabiński/aś