
Do zdarzenia doszło w maju. Jak wynika z zeznań kobiety, jej były mąż rzucał pod jej domem przedmiotami przypominającymi petardy, a następnie groził jej i jej partnerowi.
- Partner kobiety wyszedł przed posesję, aby uspokoić mężczyznę. Wówczas, według ustaleń śledztwa, oskarżony zaatakował go nożem, zadając mu ciosy w okolicę brzucha. Mężczyzna, broniąc się przed napastnikiem uderzył go gumą od pralki. Na zdarzenie zareagowała również kobieta, która mopem próbowała powstrzymać byłego męża. Całą sytuację widziała także 16-letnia córka pokrzywdzonego, która wezwała pomoc medyczną - poinformował Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
Mężczyzna przyznał się do ugodzenia nożem, ale twierdzi, że działał w samoobronie. Nie przyznał się natomiast do kierowania gróźb karalnych. Był już wcześniej wielokrotnie karany, również za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.
Paweł Drożdż/zn






