Wicepremier Kosiniak-Kamysz, podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, spotkał się w Białym Domu z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Szef MSZ-u Radosława Sikorski poinformował, że po tej wizycie nie było stosownej notatki, a taka powinna się w MSZ-ie znaleźć.
- Pan Sikorski oczywiście taką informację przekazał, ale premier Donald Tusk wiedział o tym spotkaniu i jego przebiegu. Uważam, że ta wizyta miała swój charakter i nie o wszystkim od razu trzeba mówić. Premier Kosiniak-Kamysz, jeżeli będzie uważał, że pewne elementy tej, bardzo ważnej rozmowy są potrzebne do upublicznienia, to na pewno to zrobi. O tym, jak wyglądają koalicje w Polsce, decydują polscy politycy, a nie w Waszyngtonie - powiedział Jarosław Rzepa.
Poseł PSL odniósł się również do obniżek cen paliwa: - Nasi oponenci polityczni, prezydent, który widział, że tym razem nie może zastosować poprzedniej retoryki, przegrali. Próbowali sobie szukać jakiegoś argumentu. Znaleźli te 5,19 zł z kampanii wyborczej sprzed kilku lat. 6,73 zł to miała być cena, która następnego dnia się pojawiła. Szkoda czasu, bo prezydent mógł już to zrobić kilka tygodni wcześniej i miliard złotych zostałby w kieszeni Polaków.
Prezydent Karol Nawrocki w orędziu, które wygłosił informując o tym, że podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, powiedział, że on podtrzymuje ten zarzut, dotyczący niekonstytucyjności tego rozwiązania, tylko tym razem skierował tę ustawę do kontroli w Trybunale Konstytucyjnym w trybie kontroli następczej, a nie prewencyjnej. - Rozumiem, o który zapis w tej ustawie prezydentowi chodzi. I oczywiście ma pan prezydent prawo do takiego ruchu. Natomiast najważniejsze jest to, że dzisiaj Polacy tankują taniej, prawie najtaniej w Europie. Tylko na Malcie jest jeszcze trochę taniej niż w Polsce - podkreślił Jarosław Rzepa.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Anna Popławska/aj