fot. PAP/Marcin Bielecki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w czwartkowym orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, która ma sfinansować obniżkę cen paliw. Nawrocki dodał, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw. 

W czwartek wieczorem prezydent wygłosił orędzie telewizyjne, w którym odniósł się do kwestii rekordowych cen paliw na stacjach benzynowych. Jak mówił, z wysokimi cenami i rosnącymi kosztami życia zmagają się obecnie m.in. rolnicy, rodziny czy firmy transportowe. 

Jego zdaniem, rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków. - Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw - oświadczył prezydent.

- Chcę jasno powiedzieć, że podpisując ustawę nie wycofuję swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności. Jako prezydent zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym - zapowiedział.

- Podkreślam, że to rząd ponosi odpowiedzialność za utrzymywane miesiącami wysokie ceny paliw oraz za konstytucyjność rozwiązań, które proponuje. Rząd ma prawo proponować swoją politykę, prezydent ma prawo ją oceniać. Ale rachunku za polityczne błędy nie można po prostu położyć na stole polskiej rodziny i powiedzieć: teraz wy płacicie - zaznaczył prezydent Nawrocki.

Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”. - Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw - powiedział Karol Nawrocki.

Nawrocki podkreślił, że środki z tych zysków powinny trafić m.in. do polskich rolników. - Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji - powiedział prezydent.

- Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. Zamiast nieudanej protezy musi powstać system gwarantujący niższe ceny na stacjach - zaznaczył prezydent Nawrocki.

Prezydent Nawrocki zapewnił, że nie chce Polski nieustannej wojny politycznej. Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialność za kraj nie może wiązać się z „dystrybucją strachu”, z czego, jak zaznaczył, cieszą się wrogowie Polski.

- Chcę przestrzec, że nie wolno pomylić trudnego czasu ze słabą Polską. Odpowiedzialność za Polskę nie może wiązać się z dystrybucją strachu, z której cieszą się nasi wrogowie, ale musi się wiązać z konsekwentnym, codziennym budowaniem odporności naszej ojczyzny - oświadczył prezydent w wystąpieniu. 

Według prezydenta „polityka wzbudzania obaw nie może być narzędziem tłumaczenia i usprawiedliwiania braku działania w sprawach dla Polaków ważnych”. - Nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej, nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury. Nie interesują mnie polityczne szachy. Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo - powiedział Nawrocki.

Jak dodał, jest przekonany, że Polska może wyjść z obecnych trudności jeszcze silniejsza. - Będzie to możliwe szybko, jeśli rząd przestanie zajmować się polityczną wojną, a ponownie zajmie się tym, do czego został powołany. Jutro musi być lepsze - podkreślił prezydent.

PAP/zn


źródło: Prezydent RP

.