fot. PAP/Piotr Kowala

Czarne, lepkie grudki Bałtyk wyrzucił miejscami na blisko 50-kilometrowy odcinek plaż od Rowów w Pomorskiem do Rusinowa w Zachodniopomorskiem. To jest substancja ropopochodna, ale co dokładnie, jeszcze nie wiemy, pobrane zostały próbki do badań - podała PAP w poniedziałek dyr. Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska.

- Substancja została na pewno wyrzucona przez morze. Mamy pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem w morzu. Podejmujemy działania wyjaśniające w tej sprawie – zaznaczyła dyr. Sędzińska.

Podkreśliła, że mogło dojść do czyszczenia baków jednostki pływającej, a w konsekwencji tej zabronionej prawem czynności, do zanieczyszczenia morza.

Wskazała, że jeśli uda się udowodnić winę, to na jednostkę będzie nałożona kara i dodatkowo będzie ona obciążona kosztami sprzątania plaż i utylizacji usuniętych nieczystości.

W poniedziałek zostały pobrane próbki zanieczyszczeń do badań. - To jest substancja ropopochodna, ale co to jest dokładnie, jeszcze nie wiemy. Pobrane próbki przekażemy do laboratorium, najbliższe jest w Poznaniu - powiedziała dyr. Sędzińska.

Zaznaczyła, że jeszcze w poniedziałek będą podejmowane działania w celu usunięcia zanieczyszczeń z plaż.

- Skłaniamy się ku temu, by posprzątać plaże własnymi siłami i, gdy już będziemy wiedzieć, co to za substancja, przekazać zebrane nieczystości do firmy, która zajmuje się utylizacją tego typu odpadów - przekazała szefowa Urzędu Morskiego w Słupsku.

Zaznaczyła, że jest za wcześnie, by podać koszty tej operacji. - Musimy wiedzieć, ile jest tych nieczystości i czym one są - wskazała.

Jednocześnie zaapelowała do mieszkańców i turystów spacerujących po zanieczyszczonych plażach, by zachowali ostrożność, unikali kontaktu z substancją, której skład dopiero zostanie zbadany.

Czarne, lepiące się grudki na plaży w Ustce spacerowicze zauważyli w sobotę. Zaalarmowali służby. Urząd Morski w Słupsku oficjalną informację o zanieczyszczeniu otrzymał w niedzielę rano z bosmanatu Portu w Ustce. Przekazał ją następnie do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku.

PAP/zn

.